Dlaczego Kosta Runjaic nie będzie nominowany w kategorii Trener Roku? Bo nie jest polskim szkoleniowcem. Może jednak sięgnąć po statuetkę jako Obcokrajowiec Roku. Takiego trenera zazdrości Pogoni większość ligi, natomiast taki duet strzelecki jak Mikael Ishak – Ivi Lopez chcieliby mieć wszyscy.
MIKAEL ISHAK
29 lat, Szwed pochodzenia asyryjskiego. Młodzieżowy mistrz Europy z 2015 roku. W Lechu drugi sezon. Pierwszy miał niezły – strzelił 12 goli w Ekstraklasie i aż 8 w eliminacjach oraz fazie grupowej Ligi Europy. To był znak, że Kolejorz ściągnął kozaka i to bez konieczności płacenia odstępnego. Ishak miał zastąpić Christiana Gytkjaera i z zadania wywiązuje się od początku bez zarzutu. Wszystko wskazuje na to, że obecny sezon będzie jeszcze lepszy – 10 goli zgromadził już¿ na półmetku rozgrywek (licząc snajperskie dokonania w całym roku kalendarzowym – 15 trafień).
Jesień była w jego wykonaniu bardzo dobra – siał postrach na boiskach, po raz drugi został ojcem. Pod pewnymi względami przypomina Karima Benzemę. Nie jest typem napastnika stojącego, wyczekującego na podanie. Angażuje się w grę – potrafi bronić, rozgrywać, wziąć udział w szybkim ataku. Nawet jeśli nie trafia do siatki, a zanotował jesienią serię czterech meczów bez bramki, pozostaje wciąż bardzo pożyteczny dla drużyny. Powierzenie mu przez Macieja Skorżę kapitańskiej opaski wyzwoliło dodatkowe kilka procent piłkarskiej jakości. Czasami irytuje nieskutecznością, ale gdyby wykorzystywać wszystkie sytuacje stwarzane przez kolegów, grałby w Realu – tak twierdzi. Zapewne obok lub zamiast Benzemy.
IVI LOPEZ
Najlepszy z Hiszpanów w PKO Bank Polski Ekstraklasie, czy nie? W ubiegłym roku na pewno. Kilkanaście miesięcy młodszy od Ishaka, w Polsce również od lata 2020 roku i również pozyskany za darmo. Ni to napastnik, ni to ofensywny pomocnik. Zdumiewające, że do polskiej ligi trafił gracz o całkiem przyzwoitej karierze w Hiszpanii, której ozdobą pozostaje sezon 2017-18; jako gracz Levante Ivi strzelił 4 gole i zanotował 3 asysty w 29 meczach La Liga. Po przyjeździe do Polski był jak przybysz z innej planety. Dzięki niemu Raków zyskał lidera ofensywnych poczynań. Na boisku często robił, co chcia³ i jak chciał. Rzuty wolne stały się jego znakiem firmowym. Rok 2021 miał znakomity. Wiosną zdobył 4 bramki, trzy dorzucił w Pucharze Polski, w tym jedną w zwycięskim finale, ratując losy meczu z Arką. Dołożył do trofeum, równie sporo do wicemistrzostwa Polski, pomógł też w zdobyciu Superpucharu. Jesienią momentami znikał, czasem siadał na ławce, lecz i tak w 17 zaledwie meczach zdobył 10 goli, wypracował 6 kolejnych kolegom, zanotowa³ mnóstwo podań kluczowych. Żaden z piłkarzy Ekstraklasy nie mił³ tak ogromnego wpływu na grę ofensywną zespołu jak Lopez.
KOSTA RUNJAIC
51 lat, więc najstarszy w tym gronie. Tyle że on nie musi już biegać po boisku, on dowodzi z boku i robi to skutecznie oraz z wdziękiem. Niemiec chorwackiego pochodzenia. Zjawił się w Szczecinie późną jesienią 2017 roku i pracuje w Pogoni nieustannie. Miewał słabsze momenty – zawsze jednak notuje progres. Objął zespół będący w strefie spadkowej. Na koniec sezonu zajął 11. miejsce. W kolejnym – siódme, potem szóste, wreszcie w zakończonym przed wakacjami – trzecie. Teraz po pierwszej rundzie rozgrywek jest drugi z niez³ymi widokami na mistrzostwo Polski. W tabeli za cały okres pracy Runjaica w Szczecinie, Pogoń jest trzecia. Identycznie jak za rok 2021. Pobił klubowy rekord – jest najdłużej pracującym szkoleniowcem w ekstraklasowej historii Portowców. Nie czyni rewolucji, umiejętnie udoskonala drużynę, wymienia słabsze ogniwa na mocniejsze. Dokonał czegoś, co wydawało się niemożliwe – Pogoń nie tylko gra skutecznie, ale i efektownie. – Jest inteligentny, nowoczesny, pomysłowy, taktycznie elastyczny, nie boi się ryzyka, umie zaskakiwać. Zna piłkarzy, poznał naszą mentalność i najważniejsze – zna swój fach. Nie zna tylko języka – pisał ostatnio Tomasz Lipiński, polecając go na selekcjonera biało-czerwonych. Z tą niechęcią do nauki polskiego Runjaic zdecydowanie przesadza. Ale to jego jedyny feler.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.