Połowa czerwca. Oto najbardziej optymistyczny termin powrotu rozgrywek o mistrzostwo Anglii. Nic dziwnego, że kolejne kluby starają się o obniżki płac zawodników.
Czy gracze Chelsea zgodzą się na obniżki? (fot. Reuters)
Zdaniem dziennikarzy „Sky Sports”, następną drużyną, w której może dojść do zmiany warunków płatności, jest Chelsea. Mimo rekomendowanych przez federację 30%, na Stamford Bridge stanie prawdopodobnie na 10. Nad ostateczną decyzją debatują kapitan Cesar Azpilicueta oraz dyrektor Marina Granovskaia.
Jeśli dojdzie do porozumienia, The Blues będą trzecim przedstawicielem Premier League, który uzyska od graczy aprobatę w temacie obniżki pensji. Wcześniej udało się to zarządowi Southampton oraz West Hamu.
Blisko konsensusu jest również Arsenal. Początkowo zespół odrzucił propozycję włodarzy, lecz po interwencji Mikela Artety jest skory do dalszych rozmów. Przez najbliższy rok pensje mają być mniejsze o 12,5%, lecz wiele zależy od ewentualnego udziału Kanonierów w europejskich pucharach.
W pozostałych klubach Premier League w kontekście finansów piłkarzy na razie cisza. Dużą przeszkodę w zastosowaniu uniwersalnych środków stanowią dysproporcje w zarobkach. W Newcastle najlepiej opłacanym zawodnikiem jest Jonjo Shelvey, który pobiera 80 tysięcy funtów tygodniowo. Najgorzej – Matty Longstaff. 20-latek może liczyć na zaledwie 850 funtów.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.