Minister Zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że obostrzenia w całym kraju zostaną przedłużone do 18 kwietnia. Co to oznacza dla piłki amatorskiej?
Treningi i rozgrywki ligowe dla drużyn od IV ligi w dół oraz młodzieży i dzieci zostały zawieszone. W niektórych ligach pierwsze kolejki wiosenne zdążyły się odbyć, ale przez ostatnie dwa tygodnie wszystko zostało wstrzymane.
I ten stan rzeczy utrzyma się do 18 kwietnia. Dzieci, młodzież oraz piłkarze amatorzy nie będą mogli trenować. W niektórych okręgach kluby jednak szybko się zorganizowały, podpisały umowy o stypendia i mogły normalnie trenować oraz rozgrywać swoje spotkania.
Prawdopodobnie od najbliższego weekendu zostaną wznowione rozgrywki w niektórych grupach czwartej ligi, które w całości ogarnęły sprawy „papierkowe” i formalne, i nie ma przeciwskazań, aby mogły rozgrywać spotkania w zaostrzonym reżimie sanitarnym.
Co z tymi, którzy nie wystartują w najbliższych dniach? Przedłużenie obostrzeń i brak możliwości treningów powoduje kolejne przesunięcia w terminarzach i obawy, że nie uda się zakończyć rozgrywek do 30 czerwca, jak przewidują regulaminy.
Co wtedy? Wojewódzkie ZPN są przygotowane na scenariusz, który zakłada przedłużenie sezonu do 31 lipca i planowe rozegranie wszystkich spotkań, aby wyłonić spadkowiczów i drużyny awansujące na wyższy poziom. Aby tak się stało, muszą przygotować specjalne pisma i skierować je do PZPN, aby federacja to zaakceptowała. Z tym raczej nie powinno być problemu, ponieważ wszystkim zależy na dograniu sezonu na murawie, a nie przy zielonym stoliku.
W rozgrywkach dziecięcych w grę wchodzi rozegranie po jednym spotkaniu zamiast meczu i rewanżu (w wielu województwach system mecz-rewanż obowiązuje w każdej rundzie, czyli drużyny kończą ligę jesienią, po niej są awanse i spadki, a wiosną są już nowe grupy), choć przedłużenie ligi do 31 lipca umożliwi rozegranie wszystkich kolejek. Z niższymi ligami seniorskimi cały czas nic nie wiadomo… Jeśli rozgrywki nie ruszą do końca miesiąca lawina problemów znowu ruszy…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.