Trudno Podbeskidziu gra się w ekstraklasie. Beniaminek zbiera pojedyncze punkty, ale aby myśleć o utrzymaniu potrzebuje zwycięstw. Na razie przynajmniej nie traci bramek – zremisował bezbramkowo drugi mecz z rzędu.
Podział punktów w meczu z Zagłębiem rozgrywanym na wyjeździe należy uznać za przyzwoity wynik. – Dla nas to była lekcja numer cztery pod tytułem Ekstraklasa. Z szacunkiem przyjmujemy ten punkt – powiedział obrońca Podbeskidzia Sławomir Cienciała.
Skuteczność w grze obronnej nie wystarczy do wygrywania meczów. Cały czas zawodzi przednia formacja beniaminka. – Byliśmy skuteczni w obronie, a jestem przekonany, że w końcu podobnie będzie w ofensywie. Nie jest miło czytać opinie, iż nie byliśmy w ogóle zainteresowani atakiem – zakończył piłkarz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.