Śląsk Wrocław tego lata przeszedł spore zmiany kadrowe. Do zespołu przyszło wielu nowych zawodników, co oznaczało, że nieuniknione były rozstania z innymi piłkarzami drużyny z Dolnego Śląska. Teraz działacze wrocławskiego klubu chcą rozwiązać umowę z jednym ze swoich stoperów.
Jak donosi dziennikarz portalu Meczyki.pl – Tomasz Włodarczyk, działacze Śląska mają w swoich planach rozwiązanie umowy z 25-letnim portugalskim stoperem Diogo Verdascą. Powodem ma być wysoki kontrakt, który jest jeszcze ważny przez dwa lata, a Portugalczyk nie jest pierwszym wyborem do składu trenera Ivana Djurdjevicia na tej pozycji. Przez to Verdasca nie spędził w tym sezonie ani jednej minuty na ekstraklasowych boiskach.
Verdasca, który w poprzednim sezonie bardzo często miał pewne miejsce w podstawowym składzie Śląska, w tym sezonie przegrywa rywalizację o miejsce w pierwszej jedenastce z Konradem Poprawą i Danielem Gretarssonem. Portugalczyk nie widnieje też wysoko w hierarchii serbskiego szkoleniowca, w związku z czym działacze wrocławskiego klubu planują się rozstać z portugalskim stoperem.
Portugalczyk trafił do Śląska w ubiegłorocznym letnim okienku transferowym w ramach wolnego transferu z Beitaru Jerozolima. W barwach wrocławskiego klubu rozegrał 22 spotkania w Ekstraklasie, w których łącznie strzelił gola i zanotował asystę. Kibice i dziennikarze mieli jednak spore zastrzeżenia do jego gry, gdyż Verdasca nieraz popełniał błędy, które kończyły się utratą gola przez Śląsk. Tylko w czterech meczach, w których grał portugalski stoper, wrocławski klub zanotował czyste konto. Stracił w nich natomiast aż trzydzieści pięć bramek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.