Obrońca Górnika Zabrze – Adam Danch nadal nie może grać w piłkę. Niewykluczone, że ten na boisku nie pojawi się nawet do końca sezonu.
– Adam jest nosicielem wirusa przewlekłego zapalenia wątroby. To jest związane najprawdopodobniej z przebytą w dzieciństwie operacją. Miał wyczerpujący sezon i parametry pracy wątroby się pogorszyły – poinformował w grudniu klubowy lekarz Górnika – dr Zbigniew Kwiatkowski.
W efekcie Danch musiał zrobić sobie przerwę od futbolu, mimo że dostał wówczas powołanie na mecz reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną. – Obecnie także nie myślę o kadrze. Zdrowie jest najważniejsze – uważa gracz Górnika, który paradoksalnie czuje się bardzo dobrze. – Bo ta dolegliwość nie wysyła bolesnych sygnałów. Widać ją natomiast w wynikach badań – tłumaczy defensor zabrzan.
Niedoszły reprezentant Polski nie będzie mógł udać się na zgrupowanie w Dzierżoniowie. Od wyników kolejnej konsultacji zależy natomiast to, czy wiosną pojawi się na boiskach T-Mobile Ekstraklasy. – Na dzień dzisiejszy trudno wyrokować. Poczekajmy… – ucina spekulację główny zainteresowany.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.