Obrońca Juventusu rozbił ferrari. Ostra reakcja klubu
Martin Caceres nie jest już zawodnikiem pierwszej drużyny Juventusu! To efekt wypadku, jaki Urugwajczyk spowodował w nocy z poniedziałku na wtorek.
Martin Caceres dostał czas na przemyślenie swojego zachowania
Władze Starej Damy myślały, że po odejściu Arturo Vidala do Bayernu w drużynie nie będzie problemów natury wychowawczej. Tymczasem w nocy z poniedziałku na wtorek wspomniany Caceres jechał swoim ferrari przez Turyn i w pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem. W efekcie wjechał w przystanek autobusowy. Przybyła na miejsce policja stwierdziła zbyt duże stężenie alkoholu we krwi piłkarza, a następnie odebrała 28-latkowi prawo jazdy. Ferrari natomiast zostało skonfiskowane.
Martín Cáceres (Juventus) ha sufrido un accidente de tráfico con su Ferrari. Así ha quedado su rostro. pic.twitter.com/qBD3zB2CVG
Juventus natychmiast zareagował na tę sytuację, odsuwając piłkarza od pierwszej drużyny.
„Zachowanie Martina Caceresa w nocy z 28 na 29 września było poważnym naruszeniem jego obowiązków jako piłkarza Juventusu, a także niekorzystnie wpłynęło na wizerunek klubu. W związku z tym, Juventus nałoży na niego odpowiednie kary dyscyplinarne oraz tymczasowo odsunie od zmagań sportowych pierwszej drużyny” – czytamy w oświadczeniu klubu.