Obrońca kompletny od A do Z? Oto Jordi Alba z Barcelony
Zastanawiałem się ostatnio nad tym, który z transferów Barcelony był w ostatnich latach absolutnym strzałem w dziesiątkę. Mistrzom Hiszpanii przytrafiło się kilka dobrych zakupów i kilka niewypałów. Wszystko i tak przyćmiewa transfer Jordiego Alby – obrońcy kompletnego w każdym calu.
Urodzony w Katalonii zawodnik już na początku swojej piłkarskiej kariery trafił do Barcelony i stawiał swoje pierwsze kroki u boku takich kolegów jak Fran Merida czy też Bojan Krkić. Podobnie jak wielu młodych graczy przed nim i wielu po nim, Alba musiał udać się na „emigrację” i posmakować futbolu poza Camp Nou. Trafił więc do klubu UE Cornella, a następnie do Valencii. Co ciekawe, Nietoperze zapłacili za niego swego czasu zaledwie 6 tysięcy euro. Na Estadio Mestalla nikt oczywiście nie wiedział jeszcze, że kupują piłkarza, na którym kilka lat później zarobią krocie, ale już wtedy nikt nie miał raczej wątpliwości, że Alba to piłkarz o zupełnie nieprzeciętnym talencie.
Hiszpan na swój debiut w Primera Division musiał nieco poczekać, ale we wrześniu 2009 roku jego cierpliwość została nagrodzona. Przez trzy lata rozegrał on w barwach Valencii 108 spotkań i jeszcze przed startem EURO 2012 na polskich i ukraińskich boiskach upomniała się po niego Barcelona. Tak jak w przypadku Gerarda Pique czy Cesca Fabregasa, tak i u Alby uaktywniło się katalońskie DNA i było jasne, że tak czy inaczej do transferu dojdzie. Blaugrana zapłaciła Valencii 14 milionów euro i jak miała pokazać przyszłość, był to strzał w absolutną dziesiątkę. Warto przypomnieć, że talent Alby wyczuł także Sir Alex Ferguson, ale Szkot był w starciu z dobrze funkcjonującą machiną Barcelony bez szans.
– Barcelona dokonała świetnego transferu – mówił w 2012 roku były już wtedy opiekun Dumy Katalonii, Josep Guardiola. – Bardzo się cieszę, że będę mógł oglądać Albę w barwach Barcy, ponieważ to świetny zawodnik – dodał i jak się okazało, nie pomylił się ani o jotę. Hiszpan nie tylko był członkiem złotej drużyny Mistrzów Europy (strzelił gola w wielkim finale), ale także był czołową postacią La Roji w zakończonym niedawno Pucharze Konfederacji (dwa gole w czterech meczach). Wszystko to grając na pozycji lewego obrońcy, który momentami przechodził w lewego pomocnika, skrzydłowego, a nawet napastnika, o czym szczególnie mogliśmy się przekonać podczas spotkania Hiszpania – Nigeria (3:0), kiedy to ciężko było momentami zorientować się, czy Alba jest snajperem, czy jednak nominalnym bocznym defensorem.
Szybkość, przebojowość, wizja gry i przewidywanie poczynań swoich kolegów oraz rywali na całym boisku – to właśnie cechy charakterystyczne Hiszpana, które sprawiły, że w Barcelonie czuje się jak ryba w wodzie. Nie bez kozery Alba zyskał sobie przydomek „Ferrari”. Nie dość, że na boisku ciężko go dogonić, to jeszcze w swojej grze potrafi wykazać się sporą elegancją. Zdarzają się oczywiście takie przypadki jak wymuszenia, czy chamskie faule, które rzucają się nieco cieniem na całokształt, ale go nie zamazują.
Nie sposób nie wspomnieć także o niesamowitej wytrzymałości i wydolności młodego Hiszpana. Alba od EURO 2012 grał nieprzerwanie w piłkę przez jedenaście miesięcy. Zaliczył Igrzyska Olimpijskie, a w całym sezonie spędził na boisku aż 5091 minut, czyli więcej niż sam Leo Messi. 59 spotkań, w których udało mu się strzelić siedem goli i zanotować siedem kluczowych podań przy trafieniach kolegów. Co ciekawe, skuteczność jego podań na przestrzeni całego sezonu wynosiła ponad 90 procent, co musi budzić podziw.
Czy więc można wiec zaryzykować stwierdzenie, że Alba jest obecnie najlepszym lewym obrońcą na świecie? Zdecydowanie. Czy jest on piłkarzem kompletnym? Ta teza także nie będzie zbyt dużym ryzykiem. Jest to oczywiście opinia całkowicie subiektywna, ale przemawia za nią tyle faktów, że ciężko z nią polemizować. Jeśli jednak macie inne zdanie, to zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.