Grzegorz Wojtkowiak nie wystąpił w meczu ligowym z Ruchem Chorzów z powodu kontuzji. W poniedziałek trenował już jednak z zespołem „Kolejorza”.
W zeszłym tygodniu wykonano badania USG, które wykazały pęknięcie łękotki. Lekarze zadecydowali, że najlepszym rozwiązaniem będzie specjalny zastrzyk. Wojtkowiak ostatnio nie trenował wraz z resztą drużyny, ale dziś ćwiczył już z normalnym obciążeniem.
– Do tego urazu trzeba podejść ostrożnie. Najłatwiej byłoby położyć się na stole operacyjnym, ale ja chcę przezwyciężyć ten ból. Zastrzyk, który przyjąłem przyniósł efekt, dzięki czemu mogę dziś normalnie trenować. Zobaczymy co będzie dalej. Do meczu jest jeszcze kilka dni i one odpowiedzą czy znajdę się w meczowej osiemnastce na spotkanie z Górnikiem. Teraz jest dobrze, ale trzeba pamiętać, że to jest poważny uraz – uważa obrońca Lecha Poznań Grzegorz Wojtkowiak.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.