Spotkanie w Mediolanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. W 3. minucie wspaniałą, indywidualną akcją popisał się Christian Pulisic, który wykorzystał bierność obrońców Liverpool FC i mocnym strzałem pokonał Alissona Beckera.
Ta sytuacja podziałała jednak mobilizująco na The Reds, którzy od tego czasu „wzięli się w garść”. W 17. minucie pierwsze ostrzeżenie dał Mohamed Salah, ale Egipcjanin trafił w poprzeczkę.
Kilka chwil później wyrównał jednak Ibrahima Konate, który wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego Trenta Alexandra-Arnolda. Francuz „maczał palce” przy golu dla Milanu, zatem teraz mógł odkupić swoje winy. Wkrótce doskonałe sytuacje do zdobycia bramki mieli Cody Gakpo (świetne interwencja Mike Maignana) oraz Salah (kolejna poprzeczka!). Więcej zimnej krwi pod bramką rywali zachował Virgil van Dijk, który pokonał Maignana głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Konstantinosa Tsimikasa.
Druga połowa tym razem zaczęła się od ataków graczy Arne Slota. Już na samym jej początku, Maignan powstrzymał szarżującego w polu karnym Diogo Jotę. W 66. minucie na solowy rajd zdecydował się Gakpo, który w polu bramkowym ACM wypatrzył Dominika Szoboszlaia, który z bliska wpakował piłkę do siatki.
Po strzeleniu trzeciego gola, LFC opanował już boiskową sytuację. Milan próbował jeszcze zdobyć choćby kontaktową bramkę, ale okazało się to być ponad siły graczy Paulo Fonseki.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.