Oceny
PilkaNożna.pl po meczu Irlandia – Polska (skala 1-6, gdzie „1″ – występ
poniżej wszelkiej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Artur BORUC (2,5)
– Zaliczył jedną świetną interwencję, która jednak tylko na chwilę
uchroniła nas przed utratą gola. Przez całą pierwszą połowę nie miał
zbyt wiele pracy, a jego kontakty z piłką ograniczały się głównie do
dalekich wykopów na połowę rywali
Sebastian BOENISCH (2,5)
– Początek miał obiecujący, parę razy aktywnie podłączył się prawą
stroną boiska, ale ostatecznie jego wrzutki w pole karne Irlandczyków
nie przyniosły biało-czerwonym zbyt wiele pożytku. Występ bez rewelacji, ale pamiętajmy, że Boenisch bardzo długo nie grał na prawej stronie obrony.
Kamil GLIK (2,5)
– Już w pierwszej połowie mógł wylecieć z boiska za agresywne wejście w
rywala przy linii bocznej boiska. Zagrał nieco lepiej od swojego
partnera ze środka formacji defensywnej Damiena Perquisa, ale naprawdę
nieznacznie. Na konto plusów idą jego dobre wybicia z własnego pola karnego.
Damien PERQUIS (1,0) – Bardzo niepewny i
chaotyczny, wprowadzał sporo nerwowości w poczynania naszego bloku
obronnego. W drugiej połowie popełni katastrofalny błąd, który o mało
nie zakończył się utratą drugiego gola, ale pod koniec meczu i tak
zrobił „swoje” i złamał linię spalonego, co zakończyło się bramką dla
rywali.
Jakub WAWRZYNIAK (1,5) – Fajerwerków na lewej
flance w jego wykonaniu się nie spodziewaliśmy i obrońca Legii Warszawa
nie wyszedł poza pewne absolutne minimum. W defensywie zagrał dość przeciętnie i to właśnie po jego nieudanym wybiciu Irlandczycy strzelili
gola. W ofensywnie kompletnie nie istniał.
Grzegorz KRYCHOWIAK (2,5)
– Musiał cofać się bardzo głęboko ponieważ jego koledzy z bloku
obronnego nie kwapili się z wzięciem na siebie ciężaru wyprowadzania
gry. Zagrał poprawnie, ale powyżej pewnego poziomu dzisiaj nie wyszedł.
Daniel ŁUKASIK (2,5)
– Całkiem niezły występ młodego pomocnika Legii. Zaliczył kilka strat,
jednak bardzo szybko starał się naprawiać swoje błędy. Harował w środku
za dwóch i bardzo często przerywał akcję rywali. Jak na pierwszy występ w
oficjalnym terminie, trzeba ocenić go pozytywnie.
Jakub BŁASZCZYKOWSKI (2,0)
– To był całkiem inny Kuba, od tego którego oglądamy na boiskach
Bundesligi. Długimi momentami niewidoczny, statyczny, jakby mu się nie
chciało marnować sił w meczu towarzyskim. OK, zaliczył dwa świetne
podania do Lewandowskiego, ale to właściwie wszystko co możemy
powiedzieć o jego występie.
Szymon PAWŁOWSKI (1,5) –
Słaby mecz pomocnika Zagłębia Lubin. W ostatnich meczach reprezentacji
rozgrywał naprawdę dobre partie, jednak w Dublinie niczego specjalnego
nie pokazał. Kilka razy próbował zawiązać jakąś dobrą akcję, jednak na
próbach się kończyło.
Ludovic OBRANIAK (1,0) –
„Denerwujący, irytujący do bólu” – jak stwierdził jeden z komentatorów
relacjonujących spotkanie. Nic mu nie wychodziło, niczego ciekawego nie
wniósł do gry zespołu, a jego obecność na boisku ograniczała się głównie
do strofowania kolegów i bezustannych dyskusji z arbitrem.
Robert LEWANDOWSKI (2,0)
– Który to już mecz bez gola Lewandowskiego w kadrze? Snajper Borussii
Dortmund miał w spotkaniu z Irlandią dwie bardzo dobre okazję, pierwszą
okrutnie zmarnował, a przy drugiej kapitalnie interweniował bramkarz
rywali. Od napastnika tego formatu i tej klasy wymagamy jednak
wykańczania takich sytuacji. Koniec i kropka.
Rezerwowi:
Wojciech SZCZĘSNY (3,0) – Pojawił się na boisku zaraz po przerwie i jak się okazało, miał zdecydowanie więcej pracy
od Artura Boruca. Zdołał wybronić mocny strzał z dystansu, zaliczył
jedno dalekie wyjście poza pole karne i pewną interwencję po fatalnym
błędzie Perquisa. Pewny punkt naszego zespołu, jednak przy puszczonej bramce nie miał żadnych szans.
Marcin WASILEWSKI (2,0) –
Widać, że bardzo dawno nie grał w piłkę. To właśnie „Wasyl” zaspał w
akcji, po której Irlandczycy zdobyli gola. Serce do gry to jedno, jednak
praktyka meczowa to drugie i właśnie tego obecnie brakuje
Wasilewskiemu.
Kamil GROSICKI (2,0) – Wniósł nieco ożywienia, ale jeśli wycisnąć jego występ tak do ostatniej kropli, to fajerwerków w jego wykonaniu raczej nie doświadczyliśmy.
Arkadiusz MILIK (1,5) –
Kilka razy próbował się urwać, ale nie wniósł jakiegoś wielkiego
ożywienia w poczynania reprezentacji. Swoją najlepszą okazję zmarnował
ponieważ poślizgnął się na murawie nie przewrócił. Brakuje mu praktyki meczowej.
Adrian MIERZEJEWSKI (bez oceny)
– Został wpuszczony na boisko dopiero na końcówkę. Szkoda, bo Adrian
Mierzejewski jest ostatnio w niesamowitym gazie i na pewno dałby
reprezentacji więcej niż Obraniak i Pawłowski razem wzięci. Gdyby tylko
dostał więcej czasu…
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.