Za nami towarzyski mecz Polska – Dania na gdańskiej PGE Arenie. Portal PilkaNożna.pl tradycyjnie jak po każdym występie biało-czerwonych oceni ich postawę.
Oceny PilkaNożna.pl po meczu Polska – Anglia (skala 1-6, gdzie „1″ – występ poniżej wszelkiej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Wojciech SZCZĘSNY (2,0) – W pierwszej połowie przepuścił do swojej bramki dwa strzały. Po raz pierwszy skapitulował po świetnie wykonanym rzucie wolnym, jednak można mieć wrażenie, że mógł zrobić nieco więcej. To było precyzyjne uderzenie, jednak z dość sporej odległości. Przy drugim golu nie miał większych szans na skuteczną interwencję.
Artur JĘDRZEJCZYK (1,5) – Występ bez rewelacji. Grając na pozycji bocznego obrońcy powinien pokazać zdecydowanie więcej jeśli chodzi o ofensywę i częściej włączać się do akcji oskrzydlających. Tego brakowało, a także w defensywie były defensora Legii szału nie zrobił.
Łukasz SZUKAŁA (2,5) – Mecz z Danią był jego debiutem w narodowych barwach, więc lekką tremę i nerwowość można mu wybaczyć. Zaliczył kilka niepewnych interwencji, ale na pewno jest to zawodnik, na którego warto stawiać w kolejnych spotkaniach. Niezwykle przydatny w powietrznych pojedynkach pod obiema bramkami.
Kamil GLIK (2,5) – Słaby, wolny, mało zwrotny i chaotyczny w swoich poczynaniach. To właśnie on ma być ostoją naszej formacji defensywnej, jednak do lidera z prawdziwego zdarzenia wciąż sporo mu brakuje. Jego plusem jest jednak wzrost przy stałych fragmentach.
Jakub WAWRZYNIAK (1,5) – Już przynajmniej kilkanaście razy pisaliśmy o tym, że Wawrzyniak to nie jest typ piłkarza, który nadaje się do drużyny narodowej i zdania nie zmieniamy. Obrońca Legii Warszawa zaliczył kolejne całkowicie bezbarwne spotkanie w reprezentacji, słaby w defensywne, niewidoczny w ofensywie.
Grzegorz KRYCHOWIAK (3,5) – Gdyby nie on, to możliwe, że nasi obrońcy zostaliby jeszcze kilka razy ośmieszeni, szczególnie w pierwszej połowie. Walczył, harował na całej szerokości boiska i prezentował się całkiem nieźle w destrukcji, ale musimy wziąć poprawkę, że wszystko działo się na tle słabo grających kolegów.
Przemysław KAŹMIERCZAK (2,5) – Nie był to wielki mecz w jego wykonaniu. Kiedy miał piłkę przy nodze, to przeważnie nie miał jej z kim rozegrać. W defensywie zagrał poprawnie, ale 45 minut jakie dostał od selekcjonera to chyba jednak zbyt mało, by mógł pokazać pełnię swoich możliwości.
Waldemar SOBOTA (4,0) – Bardzo aktywny, widać, że jest w gazie i nie bez kozery otrzymał swoją szanse w pierwszym składzie reprezentacji. W drugiej połowie został świetnie obsłużony przez Błaszczykowskiego i zdobył gola na 2:2. Występ jak najbardziej na plus.
Mateusz KLICH (3,5) – Całkiem nieźle sobie poczynał w drugiej linii i to właśnie on zainicjował akcję, którą następnie sam zamienił na pięknego gola. W drugiej połowie asystował przy bramce Zielińskiego. Występ na plus, szczególnie jeśli spojrzymy na Klicha przez pryzmat tego, co prezentowali pozostali biało-czerwoni.
Jakub BŁASZCZYKOWSKI (4,0) – Kapitan reprezentacji zagrał tak jak tego się od niego oczekuje. Oczywiście, zawsze mogło być lepiej, ale asysty przy trafieniach Klicha i Soboty, to naprawdę całkiem niezły dorobek Błaszczykowskiego.
Robert LEWANDOWSKI (1,5) – Kolejny bardzo słaby mecz „Lewego” w koszulce z orłem na piersi. Zagubiony, niewidoczny i nie szukający gry. Miał jedną dobrą okazję, jednak przy przyjęciu piłki pomagał sobie ręką. Do tego został ukarany żółtą kartką za wejście nakładką w nogę jednego z Duńczyków. Od zawodnika tego formatu po prostu musimy wymagać czegoś więcej, czegoś ekstra.
Rezerwowi: Artur BORUC (3,0) – Tak naprawdę nie miał zbyt wielu okazji do wykazania się swoimi umiejętnościami. Kilka razy dobrze wychodził do piłki, ale Duńczycy raczej nie pokusili się o poważne przetestowanie bramkarza Southampton. Piotr ZIELIŃSKI (3,5) – Wszedł na boisko w drugiej połowie i od razu wprowadził pierwiastek jakości w poczynania reprezentacji. Chłopak ma papiery na dobre granie, co potwierdził zdobywając gola na 3:2. Sam strzał także niczego sobie, mocne i pewne uderzenie pod poprzeczkę. Zero nerwów i przypadku.
Piotr CELEBAN (bez oceny) – Nie popełnił żadnego błędu po wejściu na boisko. Być może powinien w przyszłości otrzymać szanse w nieco większym wymiarze czasu.
Artur SOBIECH (bez oceny) – W 78. minucie zastąpił Roberta Lewandowskiego, ale nie zdążył niczym ciekawym odznaczyć się na boisku.
Bartosz SALAMON (bez oceny) – Wszedł na kilka ostatnich minut. Symboliczny występ.
Adrian MIERZEJEWSKI (bez oceny) – Pojawił się na boisku tuż przed początkiem doliczonego czasu gry. Nie miał szans na zaprezentowanie się gdańskiej publiczności.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.