Za nami mecz Polska – Szkocja w ramach eliminacji mistrzostw Europy. Dokładnie prześledziliśmy grę zawodników Adama Nawałki i wystawiliśmy im stosowne oceny. Oto one.
Oceny PilkaNożna.pl po meczu Polska – Szkocja (skala 1-6, gdzie „1″ – występ poniżej wszelkiej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Wojciech SZCZĘSNY (2,5) – Nie miał zbyt wiele pracy. Przy pierwszym puszczonym golu faktycznie mógł zachować się nieco lepiej, ale absolutnie nie można go za utratę bramki winić. Przy drugim zawalił Piszczek, ale jednak Szczęsny powinien być czujniejszy i taką piłkę wybronić. Zaliczył świetną interwencję przy mocnym uderzeniu Maloneya.
Artur JĘDRZEJCZYK (3,5) – Udanie wkomponował się w skład i sumiennie wywiązywał się ze swoich obowiązków w obronie. Co ciekawe, wnosił także dużo jakości w poczynaniach ofensywnych i zaliczył kapitalną asystę przy bramce Milika. Czyżbyśmy się doczekali lewego obrońcy na dłuższy czas? Wszystko na to wskazuje.
Łukasz SZUKAŁA (2,5) – Nerwowy. Przy bramce dla Szkotów kompletnie się pogubił. Kiedy Glik był blisko, prezentował się nieźle. Kiedy jednak, musiał sobie radzić sam i podejmować decyzję, to już miał problemy.
Kamil GLIK (3,0) – Szkoci odrobili lekcję. Bardzo często stosowali manewr z wyciąganiem Glika nieco dalej i przez to zyskiwali więcej miejsca. Mimo tego nasz stoper rozegrał dobre zawody i zaliczył kilka niezłych interwencji, mimo tego, że rywale go nie oszczędzali (rozbity łuk brwiowy – red.).
Łukasz PISZCZEK (2,0) – To ewidentnie nie był jego mecz. Co prawda zaliczył dwa dynamiczne wejście, ale koledzy nie potrafili wykorzystać jego podań. W defensywie szału z jego strony nie było. To właśnie po jego fatalnym błędzie gola dla Szkotów strzelił Steven Naismith.
Grzegorz KRYCHOWIAK (3,0) – Robił swoją pracę. Ponownie pracował za dwóch w środku pola, nie cackał się z rywalami, potrafił zagrać agresywniej. Brakowało go przy wyprowadzaniu akcji, ale coś kosztem czegoś. W defensywie zrobił swoje.
Krzysztof MĄCZYŃSKI (2,5) – Strzelił gola, ładnie wprowadził się do pierwszego składu, ale im dalej w mecz, tym było gorzej. Nie brał na siebie odpowiedzialności, nie dawał w środku tyle ile moglibyśmy od niego oczekiwać. Szkoda, bo zaczął bardzo obiecująco.
Kamil GROSICKI (3,5) – Dobry mecz w wykonaniu „Grosika”. Ponownie walczył, ponownie szarpał, był raz na lewej, raz na prawej stronie. Walczył z rywalami bez żadnych kompleksów, ale ostatecznie nie zdołał sobie wypracować dogodnej okazji.
Arkadiusz MILIK (3,5) – Nie błyszczał już tak podczas starcia z Niemcami. Zmarnował dwie bardzo dobre okazje, za pierwszym razem nie dołożył odpowiednio nogi, za drugim spudłował głową z czterech metrów. Kiedy jednak trzeba było, znalazł się w polu karnym, huknął jak z armaty i nie dał Marshallowi najmniejszych szans na
Waldemar SOBOTA (1,5) – Bardzo słaby mecz w wykonaniu skrzydłowego Club Brugge. Nie wniósł do drużyny zbyt wiele jakości, było niewidoczny, a kiedy już miał piłkę, to przeważnie ją tracił i nie robił z niej praktycznie żadnego pożytku.
Robert LEWANDOWSKI (2,5) – Po rzeźnickim faulu z początku spotkania nie mógł dojść do siebie. Było widać jak na dłoni, że „Lewy” odczuwa ból, co automatycznie przekładało się na jakość jego gry. Kilka razy chciał przejść rywali indywidualnie, ale nie dał rady. Wytrzymał jednak do końcowego gwizdka i o mały włos nie zdobył gola na wagę wygranej. Czy jednak nie powinien zostać odpowiednio wcześniej zmieniony? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć sam selekcjoner.
Rezerwowi:
Sebastian MILA (3,5) – Jego wejście wniosło nieco spokoju do naszych poczynań w drugiej linii. Kiedy trzeba było przetrzymał piłkę, kiedy miał zagrać dobre podanie – zagrał. Pod koniec spotkani popisał się FENOMENALNYM dryblingiem i cudownym zagraniem do Grosickiego. Ten trafił jednak tylko w słupek… Kolejne świetne wejście pomocnika Śląska Wrocław.
Michał ŻYRO (bez oceny) – Wszedł na ostatnie minuty. Kilka razy kopnął piłkę i po prostu nie miał czasu na pokazanie swoich możliwości.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.