Reprezentacja Polski zagrała jedno z najgorszych spotkań w ostatnich kilkunastu miesiącach. Biało-czerwoni zasłużenie przegrali z Senegalem 1:2. Tradycyjnie oceniliśmy naszych zawodników w skali szkolnej 1-6.
(fot. Piotr Kucza/400mm.pl)
Wojciech Szczęsny – 2,5. Przy pierwszym golu nie miał nic do powiedzenia. Przy drugim podjął decyzję o wyjściu z bramki, ale Niang był minimalnie szybszy i posłał futbolówkę do pustej bramki.
Łukasz Piszczek – 2. Zawinił przy pierwszym golu, kiedy niepotrzebnie się przewrócił i Senegalczycy wykorzystali błąd w ustawieniu piłkarza Borussii Dortmund. Miał niezłą okazję po dośrodkowaniu Rybusa, ale strzał był daleki od przyzwoitego… Jeden z najsłabszych mecz Piszczka w biało-czerwonych barwach…
Thiago Cionek – 1,5. Największe zaskoczenie w pierwszej jedenastce. Od początku był mocno spięty , a w 37. minucie zaliczył katastrofalną interwencję, posyłając piłkę do bramki Szczęsnego. Najsłabszy punkt polskiej defensywy.
Michał Pazdan – 3. Walczył, był agresywny, doskakiwał do Senegalczyków, ale bez Kamila Glika nie potrafi wzbić się na tak wysoki poziom jak chociażby w Euro 2016.
Maciej Rybus – 2,5. Podłączał się do akcji ofensywnych, ale czasami był zbyt chaotyczny. Dwa razy dobrze dośrodkował, ale koledzy nie potrafili zamienić podań na gole. W defensywie miał kilka błędów w ustawieniu, ale i tak na tle kolegów wyglądał przyzwoicie.
Jakub Błaszczykowski – 2,5. Niewidoczny w pierwszej połowie. Był schowany za plecami Senegalczyków, a od takiego zawodnika jak Błaszczykowski powinniśmy wymagać odpowiedzialności za grę drużyny. Selekcjoner zdecydował się go zmienić po pierwszej połowie. Na pewno nie tak Kuba wyobrażał sobie setny mecz w reprezentacji Polski…
Piotr Zieliński – 2. To miał być jego mundial. Miał, ale w pierwszym spotkaniu pomocnik Napoli kompletnie zawiódł. Dużo strat, mnóstwo niedokładności, przegrywał pojedynki siłowe… Brakowało wszystkiego.
Grzegorz Krychowiak – 2,5. Pół oceny w górę za strzelonego gola. Wcześniej był bardzo chaotyczny, a przy trafieniu Nianga zaliczył „asystę”… Z Kolumbią musi pokazać się ze zdecydowanie lepszej strony!
Kamil Grosicki – 2,5. Szarpał, walczył, próbował, ale wszystko na nic. Brakowało jakości i wsparcia kolegów. Jeden z jaśniejszych punktów biało-czerwonych.
Arkadiusz Milik – 1,5. Strasznie niedokładny był napastnik Napoli. Odbijał się od silnych Senegalczyków, przegrywał praktycznie wszystkie pojedynki, niedokładnie podawał… Brakowało praktycznie wszystkiego…
Robert Lewandowski – 2,5. Do momentu gola Krychowiaka, to on stworzył najlepszą sytuację biało-czerwonych, kiedy wywalczył rzut wolny. Poza tym był bardzo szczelnie kryty przez senegalską defensywę. Koledzy nie stworzyli mu żadnej sytuacji…
Jan Bednarek – 2. Wszedł tuż po przerwie i zagapił się przy golu na 0:2…
Dawid Kownacki – bez oceny. Grał zbyt krótko, ale woli walki nie można mu odmówić.
Bartosz Bereszyński – bez oceny. Grał zbyt krótko.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.