Adam Nawałka dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. Niektórych piłkarzy ustawił na innych pozycjach. W grze Polaków, w odróżnieniu od dwóch poprzednich meczów, w których na boisku panował porządek niemal doskonały, tym razem dominował chaos. Żaden z rezerwowych nie wykorzystał szansy. W przerwie system został naprawiony. Poza jednym wyjątkiem nasi piłkarze za drugą połowę zasługują na całkiem inna notę niż za pierwszą. Zwłaszcza za jej pierwszy kwadrans.
Łukasz Fabiański – 4. Od początku meczu nie stwarzał wrażenia, że jest pewny i niezawodny, piłka ciągle tańczyła mu na rękawicach. Po przerwie miał mało pracy, bo nawet kiedy Ukraińcy strzelali, to piłka do niego nie docierała. Aż w 82 minucie świetnie strzelił Rotań i Fabian musiał pokazać kunszt. Potem jeszcze celnie przymierzył Jarmołenko.
Thiago Cionek – 2,5. Jego strona była przed przerwą dziurawa jak sito. Prawa obrona to nie jest pozycja dla niego. Często nie miał pomysłu, jak rozpocząć akcję, grał górą do Lewandowskiego. Po przerwie opanował nerwy, zanotował wiele udanych interwencji.
Kamil Glik – 4,5. Przed przerwą najlepszy w zespole biało-czerwonych, łatał co mógł. Ale czasami widać było w jego oczach przerażenie tym, co wyprawiają partnerzy. W drugiej połowie nie obniżył poziomu. Solidna firma. W przekroju trzech meczów postać numer jeden naszego zespołu.
Michał Pazdan – 3,5. Bardzo dobre interwencje, rodem z meczu z Niemcami, przeplatał z błędami taktycznymi, jakie zdarzały mu się w polskiej ekstraklasie. Tych pierwszych było jednak więcej.
Artur Jędrzejczyk – 3. Do przerwy w sytuacjach twarzą w twarz z Andrijem Jarmołenką radził sobie bardzo dobrze, bo wiedział, jak należy kryć lidera Ukraińców. Natomiast we wszystkich innych okazjach, na obu połowach, mocno się gubił. W drugiej połowie dał się kilka razy ograć Jarmołence, natomiast dla odmiany ciekawie podawał do przodu.
Bartosz Kapustka – 2,5. Jest w kadrze dwóch znakomitych prawoskrzydłowych, a na pozycji tej grał Kapustka, któremu ze wszystkich w środku pola odpowiada ona najmniej. Zadanie pilnowania Konopljanki – a często musiał go przejmować od Cionka – zdecydowanie go przerosło. W ofensywie też nie wiedział, co robić z piłką, wkładał wiele wysiłku w to, żeby jej nie stracić. Po przerwie wystąpił na lewej pomocy i już było dobrze. W 57 minucie zmarnował znakomitą okazję.
Tomasz Jodłowiec – 2,5. W pierwszej połowie źle się ustawiał przy atakach Ukraińców, zawsze był gdzie indziej niż piłka. Gapowaty, wolny, jak w najgorszych występach w Legii. Po przerwie pokazał, że umie grać w piłkę, bo właśnie doskonale podążał za futbolówką, nawiązał z nią bliższy kontakt.
Grzegorz Krychowiak – 4. Miał się skoncentrować na rozgrywaniu, pracę defensywną zostawiając Jodłowcowi, ale nie mógł, bo ten powierzonego mu tematu nie ogarniał. Ale aż strach pomyśleć, co by było bez Krychowiaka. Spinał chodzących samopas kolegów z formacji w jako-tako trzymający się w kupie organizm.
Piotr Zieliński – 1,5. Szykował się na prowadzenie ataków pozycyjnych naszego zespołu na połowie rywala, do wypełniania zadań klasycznej „10″. A tymczasem nie otrzymał ku temu okazji. Nie potrafił się przestroić na inną grę, na ganianie za Ukraińcami, na rozgrywanie z własnej połowy. Stał i czekał nie wiadomo na co. No doczekał się – zdjęcia w przerwie z boiska.
Arkadiusz Milik – 4. Znów zaczął od zmarnowania znakomitej sytuacji, którą już w trzeciej minucie stworzył mu Robert Lewandowski. Potem nieumiejętnie wspomagał pod polską bramką Jędrzejczyka. Jako lewoskrzydłowy (w pierwszej połowie) odpowiadał za ukraińskiego prawego obrońcę albo za Andrija Jarmołenkę, jeśli ten się cofał; pozwalał im na prawie wszystko. Jako cofnięty napastnik (po przerwie) już był sobą. Zanotował świetną asystę przy bramce na 1:0.
Robert Lewandowski – 3. W minucie czwartej, z kolei po podaniu od Milika, miał okazję jeszcze lepszą niż chwilę wcześniej partner i też ją zaprzepaścił. Potem koledzy nic mu już nie chcieli pomóc. Żeby móc kopnąć piłkę, musiał schodzić do boku boiska. Ale wszędzie był pilnowany i faulowany, gdy tylko futbolówka do niego docierała. Nie ma szczęścia ani do goli, ani do asyst: w drugiej połowie po jego kapitalnym podaniu Kapustka przegrał pojedynek z bramkarzem rywali.
Jakub Błaszczykowski – 4,5. Wszedł i od razu w grze naszej drużynie zapanował ów boski porządek, którego tak nam brakowało przed przerwą. Podanie od Milika wykorzystał popisowo.
Kamil Grosicki – 4. Jak zwykle: tryskał ochotą do gry, szukał dryblingu, ale też podejmował próbę współpracy z kolegami. Prezentował futbol dojrzały i energetyczny.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.