Od teraz każdy mecz o życie. Na początek giganci z San Marino. Będzie ciężko…
Po kompromitacji w piątkowym meczu z Ukrainą polska reprezentacja zagra na Stadionie Narodowym z San Marino. Jak mówił w niedzielę polskim dziennikarzom Robert Lewandowski, naszą kadrę czeka naprawdę ciężki mecz. Początek spotkania o godzinie 20:45. Relację LIVE przeprowadzi portal PilkaNozna.pl.
Z góry przepraszamy ze ten sączący się zewsząd sarkazm, jednak ciężko do podobnych wypowiedzi odnosić się inaczej. Mówić można wiele: że polegliśmy, bo byliśmy zdecydowanie słabsi od Ukraińców (prawda), że mecz przegraliśmy w głowach (zapewne), że Fornalik dokonał nietrafionych wyborów (zapewne to i prawda), ale na pewno nie to, że kolejne spotkanie w eliminacjach będzie jakimkolwiek testem, jakimkolwiek meczem na przełamanie. Nie róbmy jaj z kibiców, kibice to nie idioci i doskonale wiedzą, że kadra San Marino to amatorzy bawiący się jedynie w poważny futbol, poważnie zbierający cięgi od wszystkich bez wyjątku. Gdyby więc polska reprezentacja składała się z zawodników z II ligi wschodniej, dopiero wówczas można by było zacząć drżeć o wynik (swoją drogą ciekawy byłby to mecz, niewątpliwie!).
Gdy więc nasi będą strzelać kolejne gole, nie zapominajmy o tym, komu tego gole będą strzelane. Ogrywani będą nie mistrzowie z Premier League, a mistrzowie w uboju drobiu i żywca wieprzowego. Kiksy popełniać będą nie profesjonaliści z Bundesligi, a profesjonalni bankowcy i listonosze. Nieudanie gasić pożary w defensywie będą nie zawodowcy z Serie A, a zawodowi strażacy, na co dzień paradujący w kaskach i wkładający termiczne, strażackie buty zamiast najdroższych modeli Nike czy Adidasa. Nie egzaltujmy się więc sprawami oczywistymi jak dwa razy dwa. To taka przestroga dla tych, którzy mimo dumy ubabranej piątkowymi ekskrementami naszych Orłów, we wtorek po każdym golu będą chcieli obsypywać ich kwiatami. To niedorzeczne.
Mecz z San Marino to zaledwie niezła (bo z powodu poziomu sportowego przeciwnika na pewno nie doskonała) okazja do wypróbowania piłkarzy regularnie powoływanych, ale tak samo regularnie usadzanych od lewej do prawej na ławce rezerwowych, nie dając im szans rozegrania choćby 45.minut. A opcji testowania jest ogrom. Może Fornalik w końcu przełamie się i ustawi Lewego jako cofniętą „10″, a na szpicę wrzuci do walki kogoś z dwójki Milik – Teodorczyk, usuwając jednego defensywnego pomocnika? Na dodatek mógłby dać pograć Celebanowi, Salamonowi, Grosickiemu… Kontakt z kadrą był w ostatnich dniach na tyle ograniczony, że poniższa propozycja składu jest w najwyższym stopniu orientacyjna.
Pewne jest jedno: każdy kolejny mecz – zaczynając od wtorkowej batalii na śmierć i życie z SM – będzie meczem o być albo nie być w wyścigu o Mundial. Każda strata punktów, każde potknięcie będzie równoznaczne z usunięciem biało-czerwonych z peletonu mknącego w stronę Rio. Po blamażu z Ukrainą do naszych piłkarzy mamy jedną prośbę – nie dobijcie nas swoją postawą we wtorkowym starciu z amatorami. To byłoby poniżej pasa.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.