Niebiescy pozyskali Baszczyńskiego na zasadzie wolnego transferu, ponieważ piłkarz przed kilkoma dniami rozwiązał swoją umowę z Polonią Warszawa. „Baszczu” związał się z ekipą wicemistrzów Polski kontraktem do końca sezonu 2012-13 z opcją przedłużenia go o dwanaście miesięcy.
– To dla mnie ogromna radość, że znowu będę grał w Ruchu. Ważne dla mnie jest również to, że wracam do domu, wiec cała rodzina cieszy się razem ze mną. Poza tym mogę zakończyć karierę tam gdzie ją zaczynałem – powiedział Baszczyński, dla którego jest to powrót do Chorzowa po ponad 12 latach.
– Zdaje sobie sprawę, że kibice Niebieskich oczekują, iż będę kierował obroną Ruchu tak, jak robiłem to przez ostatnie pół roku w moim poprzednim klubie. Nie uważam, aby to był zły moment dla Ruchu. To, że „Niebiescy” byli jesienią w gorszej dyspozycji, to z pewnością sytuacja przejściowa – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.