Wychowanek Wisły Płock trafił do Jagiellonii przed rokiem z rosyjskiego Sibiru Nowosybirsk. Tuż przed startem rundy rewanżowej poprzedniego sezonu, do której Grzelak był przygotowywany jako podstawowy zawodnik w meczu sparingowym z Ruchem Wysokie Mazowieckie zerwał ścięgno Achillesa. Z kontuzją zmagał się prawie przez rok.
Na początku stycznia rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej. Podczas zgrupowania w Cetniewie był oszczędzany w sparingach ze wzgledu na treningi na sztucznej nawierzchni. W Turcji w sparingu ze słowackim MFK Košice zdobył nawet jedną z bramek, ostatecznie jednak nie przekonał do siebie trenerów, którzy uznali, że nie jest w stanie wygrać rywalizacji z duetem Tomasz Frankowski – Grzegorz Rasiak.
Podczas rocznego pobytu w Białymstoku Grzelak nie zdołał zadebiutować w Żółto-Czerwonych barwach w oficjalnym spotkaniu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.