Stało się. Harry Kane został oficjalnie zaprezentowany jako nowy piłkarz Bayernu Monachium.
To koniec długotrwałej sagi. Jeszcze wczoraj media informowały, że Kane został zawrócony z lotniska na polecenie samego Daniela Levy’ego, właściciela Tottenhamu, który w ostatniej chwili miał nie wyrazić zgody na lot Anglika do Monachium. Ostatecznie jednak „Koguty” doszły do porozumienia z Bayernem.
Mistrzowie Niemiec, według najnowszych doniesień medialnych, mają przelać na konto Spurs kwotę w wysokości około 110 milionów euro. Sam napastnik, który podpisał czteroletni kontrakt do 30 czerwca 2027 roku, będzie mógł liczyć na zarobki rzędu 25 milionów euro w skali roku.
Prezes Bayernu nie krył swojego zadowolenia z pozyskania bramkostrzelnego Anglika. – „To były długie negocjacje, ale teraz jesteśmy tym bardziej szczęśliwi, że Harry Kane będzie nosił koszulkę Bayernu Monachium ze skutkiem natychmiastowym. Harry Kane był naszym wymarzonym zawodnikiem od samego początku i idealnie pasuje do nas i DNA klubu zarówno pod względem sportowym, jak i charakterologicznym” – podkreślał Jan-Christian Dreesen.
Kane, który jest wychowankiem i żywą legendą Tottenhamu, zamieścił w mediach społecznościowych pożegnalne wideo zaadresowane do kibiców. W barwach drużyny z północnego Londynu rozegrał 435 meczów, w których strzelił 280 goli, stając się tym samym najlepszym strzelcem w historii klubu. Dodatkowo trzykrotnie sięgał po koronę króla strzelców Premier League.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.