O tym ruchu wiedzieliśmy od kilku dni, jednak dopiero w poniedziałek doczekaliśmy się oficjalnego potwierdzenia. Jesus Jimenez po 3,5 roku spędzony przez Roosevelta, pożegnał się z Górnikiem Zabrze.
Jesus Jimenez pożegnał się z Górnikiem Zabrze (fot. 400mm.pl)
Hiszpan trafił do Zabrza przed startem sezonu 2018-19 i przez jakiś czas pozostawał w cieniu swojego bramkostrzelnego rodaka – Igora Angulo. Wraz z upływem czasu pozycja Jimeneza w Górniku stale rosła, aż w końcu stał się on niekwestionowanym liderem zespołu.
W trakcie swojego pobytu w Polsce Jimenez rozegrał 134 mecze w barwach Górnika. W tym czasie udało mu się strzelić 43 gole i zapisać na swoim koncie 25 asyst.
14-krotnemu mistrzowi Polski nie udało się jednak zatrzymać Hiszpana na dłużej. Parol na piłkarza zagięli bowiem w Toronto, decydując się na zapłacenie 650 tysięcy euro, a więc kwoty zapisanej w umowie Jimeneza. W obliczu jej aktywowania Górnik nie miał już możliwości zablokowania tego transferu.
– Nie możemy się już doczekać aż Jesus dołączy do drużyny podczas okresu przygotowawczego. To piłkarz o wielkich umiejętnościach, który nie tylko potrafi strzelać gole, ale również wie jak kreować okazje kolegom – wyznał Bob Bradley, dyrektor sportowy Toronto FC, cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.