Richard Strebinger został nowym bramkarzem Legii Warszawa. Austriak podpisał kontrakt ważny do 30 czerwca 2022 roku z opcją przedłużenia.
Legia już od dłuższego czasu rozglądała się za następcą Artura Boruca. Nic dziwnego, bowiem w lutym skończył 42 lata i najprawdopodobniej wraz z końcem bieżącego sezonu zakończy profesjonalną karierę piłkarską.
Warszawiacy wprawdzie mają w swoim zespole dwóch młodych i utalentowanych golkiperów, a więc 20-letniego Cezarego Misztę i 19-letniego Kacpra Tobiasza, lecz kierownictwo stołecznego klubu chciało mieć kogoś bardziej doświadczonego między słupkami.
Sprawy nabrały przyspieszenia w związku z ostatnim wybrykiem Boruca, który w meczu przeciwko Warcie Poznań (0:1), kiedy to uderzył pięścią przeciwnika, za co został ukarany czerwoną kartką i karą wykluczenia na trzy kolejne spotkania.
Równo tydzień po tamtych głośnych wydarzeniach Legia sfinalizowała transfer jego następcy. A został nim Richard Strebinger, który od 2015 roku reprezentował ostatnio barwy SK Rapid Wiedeń, a w przeszłości grał także dla Herthy Berlin, Werderu Brema, Jahn Regensburg na wypożyczeniu.
Strebinger ma również na koncie jeden występ w reprezentacji Austrii (przeciwko Danii w 2018 r.).
29-letni Austriak podpisał kontrakt ważny do 30 czerwca 2022 roku z opcją przedłużenia.
– „Richard był najlepszym kandydatem w obecnym momencie i wzmocni rywalizację wśród bramkarzy. Ma dużo zalet, ostatnie cztery sezony w jego wykonaniu to tendencja zwyżkowa – bronił coraz lepiej, mimo że jest już doświadczony, ma jeszcze potencjał do rozwoju. Dużo obiecujemy sobie po tym transferze” – powiedział dyrektor sportowy Legii Warszawa Jacek Zieliński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.