Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Levente Szabo, gdyż o nim mowa, jako junior wyjechał na Półwysep Apeniński, gdzie występował w młodzieżowych zespołach Atalanty Bergamo i Genoi.
W 2019 roku napastnik wrócił do ojczyzny, a swoich sił poza jej granicami po raz kolejny spróbował sześć lat później. Trafił wówczas do Eintrachtu Brunszwik.
W niemieckim klubie Węgier zaliczył łącznie 42 występy, które okrasił sześcioma trafieniami i czterema asystami. Są to cyfry naprawdę przeciętne, biorąc pod uwagę, że na Dolnym Śląsku ma za zadanie wejść w buty bramkostrzelnego Rochy, którego Lubinianom nie udało się definitywnie pozyskać.
Szabo związał się z Zagłębiem kontraktem obowiązującym do 30 czerwca 2027 roku z opcją prolongaty o następne dwanaście miesięcy. (FT)
🆕 Levente Szabó dołącza do zespołu KGHM Zagłębia Lubin! Węgierski napastnik podpisał umowę obowiązującą do 30 czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy 🖊️ pic.twitter.com/Yy5TiLAlEm
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.