Aleksandar Vuković nie jest już pierwszym trenerem Legii Warszawa – poinformowali mistrzowie Polski na łamach swojej oficjalnej strony internetowej.
Niecałe półtora roku trwała kadencja Vukovicia w roli trenera stołecznego zespołu. Zaczęło się od przegranego tytułu mistrzowskiego z Piastem Gliwice, przez letnią rewolucję w zespole, odpadnięcie z europejskich pucharów z Glasgow Rangers, aż w końcu w lipcu stolica cieszyła się z mistrzostwa Polski.
Od kilku tygodni, a może nawet i miesięcy Legia grała jednak bardzo słabo, bez większego pomysłu. Tytuł udało się zdobyć, choć po wznowieniu rozgrywek po koronawirusowej przerwie drużyna nie grała już tak efektownie jak chociażby jesienią 2019 roku.
Odpadnięcie w słabym stylu z Omonią Nikozja, bardzo słaby mecz z Wisłą Płock i wreszcie katastrofalny występ z Górnikiem Zabrze przelały czarę goryczy. Przy Łazienkowskiej nie widzą już sensu kontynuowania tej współpracy i robią wszystko, aby uratować awans do fazy grupowej Ligi Europy.
– Bardzo dziękuję Vuko za to co zrobił dla Legii, nie tylko przez ostatnie półtora roku jako trener I drużyny, z którą zdobył Mistrzostwo Polski, ale także na przestrzeni ostatnich lat. Zawsze mogliśmy na niego liczyć, szczególnie w trudnych momentach i nigdy nie bał się brać odpowiedzialności. Należy mu się za to ogromny szacunek ze strony Klubu i kibiców. Bardzo rozwinął się też jako trener, szybko się uczył i rozwijał, dlatego jestem pewien, że będzie osiągał dalsze sukcesy w swojej karierze trenerskiej. Wiem też, że jest oraz pozostanie prawdziwym Legionistą i zawsze tak będziemy go w Klubie traktować. Dzisiaj musieliśmy jednak podjąć trudną decyzję, która wynika z faktu, że nadrzędnym celem Legii jest realizacja celów sportowych, w tym awans do pucharów europejskich. Uznaliśmy, że zmiana na stanowisku trenera pozwoli na szybszą poprawę gry naszej drużyny, co jest niezbędne ze względu na nadchodzące mecze decydujące o awansie do fazy grupowej Ligii Europy – powiedział Dariusz Mioduski, prezes Legii, na łamach oficjalnej strony klubowej.
Kto przyjdzie za Vukovicia? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jego następcą będzie Czesław Michniewicz. Szkoleniowiec jest już o włos od podpisania kontraktu, a do prezentacji może dojść nawet dzisiaj.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.