Przed kilkoma dniami poinformowaliśmy, że napastnik Motherwell FC Henrik Ojamaa jest bardzo bliski przejścia do Lecha Poznań. Głos w sprawie postanowił zabrać sam zainteresowany, który z dużą rezerwą wypowiedział się na temat ewentualnej przeprowadzki do Polski.
Ojamaa wyznał, że jest całkowicie oddany swojemu obecnemu klubowi, ale zagra w Lechu jeśli włodarze Motherwell przyjmą ofertę Kolejorza w jego sprawie. – Takie transferowe spekulacje w ogóle mnie nie interesują – powiedział. – Dopóki ktoś nie powie mi, że nie jestem już piłkarzem Motherwell, to nie będę się nimi przejmował – dodał.
– Jestem szczęśliwy w Szkocji, ale jeśli klub przyjmie ofertę w mojej sprawie, to rozważę odejście – zdradził Estończyk podczas rozmowy z „Daily Record”.
21-letni Ojamaa w 46 spotkaniach w barwach Motherwell strzelił 10 goli. Zanim trafił on na Fir Park, bronił barw takich klubów jak Rovaniemen Palloseura, Fortuna Sittard i Alemannia Aachen. Lech miałby za niego zapłacić około 170 tysięcy funtów.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.