Przejdź do treści
Ojrzyński dla PN: Historia mnie osądzi

Polska Ekstraklasa

Ojrzyński dla PN: Historia mnie osądzi

– Wkładam serce w robotę, nienawidzę jej przerywać, nie kończyć, to samo zresztą wykładam zawodnikom. 39 punktów w 30 meczach to najlepszy, historyczny wynik Podbeskidzia. Okazał się niewystarczający… Historia mnie osądzi, może za dwa, trzy lata… – powiedział trener Leszek Ojrzyński podczas rozmowy z „Piłką Nożną”.

Leszek Ojrzyński ma żal do włodarzy Podbeskidzia

Przesilenie w Podbeskidziu. Górale, czy wam nie żal? – KLIKNIJ!

rozmawiał Zbigniew MUCHA


– Niby wszyscy pana chwalą, a znów pan nie może dokończyć roboty? Fatum?

– Raczej życie – mówi były już trener Podbeskidzia Leszek Ojrzyński (na zdjęciu).

– Po przegranym meczu z Lechem przewidywał pan, że tak to się wszystko zakończy?

– Bezpośrednio po meczu nie. Kilka godzin później dowiedziałem się jednak, że już o pierwszej w nocy pojawiła się na portalach informacja o tym, że jestem zwolniony, a następcą będzie Marcin Brosz. Informacja wyszła od człowieka, który siedział na meczu z szefami klubu w loży, zatem mogłem przypuszczać, że jest wiarygodna. Rano byłem na rozmowie z prezesem i otrzymałem potwierdzenie. Dowiedziałem się, jaka jest decyzja. Nie sprawdziło się tylko z Broszem, choć zdaje się, że rozmowy były prowadzone.

– Jakie usłyszał pan uzasadnienie decyzji o dymisji?
– Chodziło generalnie o sposób gry. Nasza gra jakoby została rozszyfrowana i teraz wchodzimy na inny etap walki o utrzymanie, zatem potrzeba zmian.

– Nie chodziło więc o brak awansu do ósemki?
– Czuć było żal z tego powodu, ale takiego zarzutu faktycznie nie usłyszałem.

– Pan wie doskonale, że w klubie mają ogromne pretensje, że przeciwko Legii, w półfinale Pucharu Polski, zdecydował się pan wystawić skład lekko rezerwowy. Dlaczego tak pan postąpił?
– Z co najmniej dwóch powodów. Takim składem wygrywaliśmy we wcześniejszych rundach i to nie z byle kim, ale Zawiszą Bydgoszcz, Górnikiem Zabrze i Piastem Gliwice. Drużyna mnie w tych meczach nie zawiodła. Wbrew temu, co uważają w klubie, ci zawodnicy zasłużyli, by dostać szansę gry także przeciwko Legii. To tak jak z synem, a ja piłkarzy traktuję po ojcowsku, który przechodzi pewne etapy, a przed ostatnim odstawia się go na bok. Nie mógłbym spojrzeć w lustro, gdybym tak zrobił. To byłoby nie fair. I druga sprawa – trzy dni później graliśmy szalenie ważny mecz ligowy ze Śląskiem we Wrocławiu. Sokołowski, Stano, Konieczny to nie są już młodzieniaszkowie. Chciałem ich mieć w najwyższej dyspozycji na ekstraklasę. Ze Śląskiem co prawda tylko zremisowaliśmy, ale ten punkt pozwolił do końca liczyć się w walce o ósemkę.

– Ale ponoć niektórzy piłkarze mieli pretensje właśnie o ten skład na półfinał?

– Proszę ich o to zapytać. Ja zapytałem, konkretnie dwóch: Sokołowskiego i Iwańskiego. Prosto w oczy. Żaden nie powiedział, że miał pretensje. Byli w ogóle zdziwieni moim pytaniem.

– Po odpadnięciu z PP otrzymał pan ultimatum: albo 1-8 albo do widzenia?

– Nie.

– A jaki był w ogóle cel postawiony przed panem przed sezonem?

– Prosty – utrzymanie. Oczywiście marzyliśmy o ósemce, ale właśnie… marzyliśmy…

– Można odnieść wrażenie, że to już chyba nie była pana banda, taka jak choćby w Kielcach?
– W ogóle nie chciałbym porównywać sytuacji w Podbeskidziu i Koronie. Inna specyfika klubu, infrastruktura…

– Właśnie, pan narzekał na warunki, ale prezes Borecki uważa, że one akurat się poprawiły.
– Bo się poprawiły. Tylko nieskromnie dodam, że także dzięki mnie. Przed sezonem postawiłem pięć warunków do spełnienia, od których uzależniałem pozostanie w klubie. Chodziło między innymi o premie dla piłkarzy, o lepsze przygotowanie boisk treningowych, przy których miało pracować więcej osób, etc. Te warunki zostały przyjęte. Klub moim zdaniem zrobił krok do przodu pod względem organizacyjno-finansowym.

– Ale jest pan ponoć despotą. Nie liczy się z głosem innych, rządzi autorytarnie, sam chce o wszystkim decydować.

– Na pewne rzeczy nigdy sobie nie pozwolę. Odpowiadam za wyniki zespołu, także posadą. W styczniu dyskutowaliśmy o sprawach sportowych z prezesem. Nasze zdania były rozbieżne. Gdybym miał kontrakt długoterminowy, może bym na pewne rzeczy patrzył inaczej, ale ja miałem zadanie do wykonania. Chodziło głównie o personalia, a ja sztywno trzymałem się swojego zdania. Ponoć od stycznia mieliśmy z prezesem słaby kontakt, tyle że jeszcze w marcu poprosił mnie, bym przedstawił warunki, na jakich gotów byłbym podpisać nowy kontrakt. Przedstawiłem.

– Ale jak to było z tymi personaliami? Chodziło o to, że nie korzysta pan z młodych zawodników?
– Chodziło o wiele spraw, które chciałem inaczej poukładać. Zimą powiedziałem, że potrzebuję zawodników na dwie pozycje – stopera i defensywnego pomocnika. Myślałem o Malarczyku z Korony i Estończyku Vunku, reprezentancie kraju, który grał dobrze przeciwko Anglii i Holandii i był na naszą kieszeń. Byłem pewien, że byłby wzmocnieniem, choć widziałem go tylko na płytach. Zostałem zignorowany. Przyszło dwóch innych, na środek obrony Kolcak, ale pomocnika już zabrakło.

– A co z tym stylem?
– W piłce liczą się fakty, czyli punkty, to nie łyżwiarstwo figurowe. Jasne, fajnie byłoby to połączyć, ale nie zawsze się da.

– Nie blokował pan piłkarzy, nie pozwalając rozwinąć skrzydeł?

– Kiedy? Gdy wygrywali z Legią czy remisowali z Wisłą po dobrej grze i nieszczęśliwie straconej bramce, której stracić nie powinniśmy? Nie żartujmy. Proszę jeszcze pamiętać, że w końcówce sezonu zabrakło nam wielu ludzi – Slobody, Dei, Stano, Koniecznego. Zabrakło też szczęścia, gdy w ciągu ostatnich pięciu minut przegraliśmy 0:3 w Gliwicach. Bayern przegrał w ten sposób w Barcelonie. Też zabrakło mu kilkunastu minut i kilku zdrowych zawodników. Taka jest piłka.

– Jest żal?
– A jakże. Ja wkładam serce w robotę, nienawidzę jej przerywać, nie kończyć, to samo zresztą wykładam zawodnikom. 39 punktów w 30 meczach to najlepszy, historyczny wynik Podbeskidzia. Okazał się niewystarczający… Historia mnie osądzi, może za dwa, trzy lata… A teraz życzę Góralom utrzymania. Z całego serca.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej