– Przed nami ósma kolejka spotkań i drużyna, która w tym sezonie jeszcze nie przegrała. Oczywiście chcemy przerwać ich dobrą passę, bo każda seria kiedyś musi się skończyć – mówił trener Korony, Leszek Ojrzyński na konferencji prasowej przed spotkaniem z Górnikiem Zabrze.
– My też mamy swoją passę bez przegranych, którą chcemy utrzymać. Zabrzanie to bardzo solidna ekipa, która pracuje na swoje wyniki. Ostatnio tam przegraliśmy 0:2, dlatego teraz chcemy zaprezentować się dużo lepiej – kontynuował trener żółto-czerwonych.
Szkoleniowiec jednak będzie musiał sobie radzić bez trójki piłkarzy, których zabrakło także na spotkaniu z Zagłębiem Lubin. – Na pewno nie zagra Paweł Golański, Aleksandar Vuković i Kamil Kuzera. Pozostali są gotowi do gry i dzisiaj okaże się jaka osiemnastka pojedzie do Zabrza. O tym kto wystąpi w pierwszej jedenastce postanowimy jednak dopiero jutro. Z rezerwą podchodzimy do wszelkich planów, bo już nie raz życie pokazywało, że trzeba dokonać zmiany w ostatnim momencie. Tak jak to miało miejsce w przypadku Macieja Korzyma w Chorzowie – przyznał Leszek Ojrzyński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.