Ojrzyński skomentował remis z Koroną. „Mieliśmy inny plan”
Zagłębie Lubin na inaugurację 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy zremisowało z Koroną Kielce 1:1. Złości wynikiem oraz grą zespołu nie ukrywał na konferencji prasowej trener lubinian – Leszek Ojrzyński.
Miedziowi po jednym zdobytym punkcie w dwóch meczach, w starciu z Koroną chcieli poszukać premierowego kompletu oczek w tym sezonie. Lubinianie mogli być wskazywani na lekkiego faworyta. Zwłaszcza że rywal z Kielc miał na swoim koncie dwie porażki oraz żadnego strzelonego gola na koncie.
Mecz jednak ułożył się ze wskazaniem na przyjezdnych, którzy przez większość czasu bardzo łatwo przedostawali się w pole karne Zagłębia. A gdy 68. minucie bramkę otwierającą zdobył Antonin, wydawało się, że da drużynie pierwsze w sezonie trzy punkty. Błyskawicznie na gola Korony odpowiedział Kosidis i mecz zakończył się podziałem punktów. Rozczarowania postawą zespołu gospodarzy nie krył na pomeczowej konferencji trener Zagłębia – Leszek Ojrzyński.
– To były bardzo słabe zawody w naszym wykonaniu. Mieliśmy inny plan, jeśli chodzi o początek meczu. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy pokazać lepszą twarz, korygując oczywiście różne rzeczy. Niestety to też nam się nie udawało, a chwilę przed zmianami dostaliśmy bramkę. Nie wyszedł nam ten mecz i mamy dwa tygodnie, aby zaprezentować się lepiej – mówił szkoleniowiec Miedziowych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.