– Łódź to trudny teren. Do tego obie drużyny dzieli dwupunktowa różnica, co sprawia, że taki mecz o 6. punktów – powiedział trener Korony Kielce, Leszek Ojrzyński przed niedzielnym meczem z Widzewem Łódź.
– Niestety w tygodniu kontuzji doznał Paweł Kal, po badaniach będziemy wiedzieli ile będzie pauzował. Mamy problem, bo z Widzewem z powodu kartek nie zagrają Aleksandar Vuković i Pavol Stano, a przecież byli to nasi najlepsi zawodnicy w ostatnich spotkaniach. Dobrze, że chociaż do zdrowia powrócił Vlastimir Jovanović. Zobaczymy czy z „Jovą” na środku zagra dwóch czy jeden zawodnik. Jego partnerzy będą mieli pełne pole do popisu – stwierdził Ojrzyński.
– Po meczu dalej będziemy chcieli być nad Widzewem. Będzie to ciężkie zadanie, ale w tej lidze nie ma łatwych rywalizacji. Musimy jednak przełamać serie niedzielnych spotkań, bo z tego co sobie przypominam w ten dzień nie udało nam się jeszcze wygrać – zauważył trener Korony.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.