– Straciliśmy przypadkową bramkę i takie coś boli najbardziej. Ślusarski był tam, gdzie powinien, a moi obrońcy z kolei złamali linię spalonego i przegrywamy 0:1. Grając z Lechem nie mamy ostatnio szczęścia – przyznał Ojrzyński.
– Wiosną zwycięstwo zabrał nam dziwny strzał Henriqueza, a dziś przegrywamy po nieudanym strzale Trałki. Walczyliśmy, ale nic to nie dało. Widocznie tak musiało być – zakończył trener Korony.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.