– Całe szczęście, że straciliśmy tylko dwie bramki – powiedział trener Korony Kielce po meczu z Ruchem Chorzów.
– W obronie popełniliśmy za dużo prostych błędów. Dwie stracone bramki to jednak łagodny wymiar kary, bo goście mieli jeszcze kilka okazji do strzelenia kolejnych goli – stwierdził Ojrzyński. – Pragnę pochwalić zespół za drugą połowę, w której przez pierwsze 10 minut prezentowali się rewelacyjnie. Gdybyśmy wykorzystali wówczas trafili do siatki to być może cieszylibyśmy się z trzech punktów. Dzisiejszy remis jest jednak obiecujący. Mam nadzieję, że w końcowym rozrachunku będzie to remis zwycięski – podsumował trener kielczan.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.