Piłkarze Korony Kielce zmierzą się w 2. kolejce T-Mobile Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław. Słabsza forma mistrzów Polski nie zmyli jednak czujności Leszka Ojrzyńskiego. Opiekun żółto-czerwonych wie, że do pokonania Śląska jego piłkarze będą musieli wspiąć na się wyżyny swoich umiejętności.
Korona ma nieco problemów kadrowych. Wiadomo, że przeciwko Śląskowi nie zagra Maciej Korzym. – Na pewno nie zagra Maciej Korzym, bo u niego absencja od treningów musi potrwać dłużej. Z pozostałymi natomiast wszystko może się zdarzyć. Liczę jednak, że ta grupa będzie szersza – powiedział Ojrzyński.
– Chłopaki muszą być zdrowi, bo nie możemy grać we Wrocławiu na 70 czy 80 procent, ale na 100 a nawet 120. Trzeba wyjść z pełnym zaangażowaniem i ofiarnością, żeby liczyć na zdobycze punktowe – dodał.
Ojrzyński nie ukrywa, że we Wrocławiu interesuje go tylko zwycięstwo. – Jedziemy do Wrocławia z chęcią rozegrania dużo lepszego meczu niż poprzednio. Przede wszystkim musimy zagrać skuteczniej w obronie i ataku. Na Legii mieliśmy takie samo założenie, czyli żeby zdobyć komplet punktów. Wtedy się nie udało, ale nasze plany się nie zmieniają – powiedział.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.