W przegranym 0:2 spotkaniu z Interem Mediolan, Jakub Moder rozegrał pełne 90. minut. Po Polaku nie było widać problemów zdrowotnych i rozegrał niezłe zawody.
Jeżeli ktoś myślał, że w środowy wieczór graczy Robina Van Persiego czeka podobne lanie, jakie wczoraj Arsenal sprawił PSV, to mógł się zdziwić. To gospodarze wyglądali na bardziej świadomych stawki meczu na czele z Jakubem Moderem, który wyszedł od 1. minuty.
Można było się zastanawiać, czy problemy zdrowotne Polaka znacznie obniżą jego dyspozycję w starciu z faworyzowanym przeciwnikiem oraz ogólną swobodę w grze. Nic bardziej mylnego. Środkowy pomocnik gospodarzy często pokazywał się do gry, dając wsparcie kolegom, do których dochodzili już pressujący rywale. U byłego gracza Brighton można było dostrzec pewność siebie i duży luz. A co najważniejsze, poparł to dokładnymi przerzutami na skrzydła oraz piłkami za plecy obrońców Interu.
Generalnie można było dostrzec, że atakowanie przestrzeni za linii obrony gości poprzez bezpośrednie piłki od Polaka to schemat, który się powtarzał. A przede wszystkim – był skuteczny. Gospodarze wyglądali do przerwy naprawdę nieźle. Natomiast jeden błąd w końcówce doprowadził do bramki Thurama na 1:0.
𝐌𝐀𝐂𝐑𝐔𝐒 𝐓𝐇𝐔𝐑𝐀𝐌! 💥 CO ZA FINISZ! 🔝 Inter prowadzi w Rotterdamie!
Niestety dla Modera i spółki druga część gry rozpoczęła się jak z koszmarów. Szybko Lautaro Martinez napoczął gospodarzy i podwyższył prowadzenie swojego zespołu. Swoją okazję do zmniejszenia straty miał właśnie Polak, ale jego strzał otarł się o poprzeczkę.
Ale wynik nie podłamał byłego gracza Lecha Poznań i kontynuował swoje naprawdę niezłe zawody. Siedmiokrotnie pomocnik odbierał piłkę rywalom i nie zanotował ani jednej straty. Swoimi podaniami również stwarzał okazję kolegom, którzy nie potrafili zamienić tego w asystę.
Mimo że w konkretach lepszy okazał się Piotr Zieliński, który zanotował asystę, to wcale nie oznacza, że doświadczony reprezentant Polski był lepszy od swojego rodaka. Po stronie Modera zabrakło wyłącznie liczb.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.