Wszystko wskazuje na to, że Olivier Giroud będzie kontynuował swoją karierę w Marsylii. Jak wynika z informacji „Le 10 Sport”, francuski napastnik zgodził się nawet na obniżkę swoich finansowych wymagań i jeśli nie wynikną nieprzewidziane przeszkody, to jego nowym klubem zostanie właśnie Olympique.
Olivier Giroud zamierza wrócić do ojczyzny (fot. Łukasz Skwiot)
32-letni Francuz jest aktualnie zawodnikiem Chelsea, gdzie trafił w zimie ubiegłego roku z Arsenalu. Giroud nie może jednak liczyć na regularne występy na Stamford Bridge i dlatego zamierza po sezonie poszukać szczęścia w innym klubie. Jako, że jego umowa wygasa wraz z końcem czerwca, to Francuz może przebierać w ofertach, a następnie wybrać tą, która mu najbardziej odpowiada.
Jakiś czas temu informowano, że chrapkę na skorzystanie z usług Giroud miał Olympique Lyon, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że ten postawi na Marsylię.
Zarabiający obecnie 3,5 miliona funtów rocznie piłkarz miał się nawet zgodzić na niższą pensję i zamierza udowodnić, że wciąż może być graczem pierwszego wyboru w dużym klubie. – Mam 32 lata. Jestem wciąż młody i czuję się bardzo dobrze – stwierdził Giroud.
– Cały czas mam motywację do gry. Niektórzy pytali mnie, dlaczego nie zrezygnowałem z gry w kadrze po mundialu, a ja jestem wciąż głodny i wiem jak bardzo będzie mi brakowało gry w piłkę po zakończeniu kariery. Chcę więcej i więcej. Wiem, że przede mną jeszcze kilka fajnych lat – zakończył.
Olivier Giroud wystąpił w tym sezonie w 34 spotkaniach na wszystkich frontach dla „The Blues”. W tym czasie udało mu się strzelić dziesięć goli i zapisać na swoim koncie siedem asyst.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.