W meczu rozpoczynającym dziewiątą kolejkę niemieckiej Bundesligi zespół FC Koeln wygrał na wyjeździe 1:0 z Werderem Brema. W tym spotkaniu wystąpiło dwóch Polaków.
Paweł Olkowski zaliczył dobry występ przeciwko Werderowi
Mimo że piątkowe spotkanie rozgrywane było w Bremie, to za faworyta tej konfrontacji uchodzili goście z Kolonii. W ośmiu kolejkach Werder nie odniósł żadnego zwycięstwa i zdobył zaledwie cztery punkty. Taki dorobek dawał ekipie Robina Dutta ostatnie miejsce w tabeli ligi niemieckiej. Natomiast Koeln grało do tej pory jak typowy średniak: wygrali dwa z ośmiu meczów, trzy zremisowali i tyle samo przegrali.
Goście pokazali, że w tej chwili są po prostu lepszym zespołem od pogrążonego w kryzysie Werderu i wywieźli z Bremy zasłużone trzy punkty. Jedynego gola w tym spotkaniu strzelił w 59. minucie gry Anthony Ujah. Nigeryjski napastnik pojawił się na boisku kilkadziesiąt sekund przed zdobyciem gola. Trzeba więc pogratulować Peterowi Stoegerowi trenerskiego nosa.
Całe spotkanie w zwycięskiej drużynie rozegrał Paweł Olkowski. Polak zanotował kolejny dobry mecz w tym sezonie. Prawy obrońca Koeln był skuteczny w defensywie, a ponadto chętnie angażował się w akcje zaczepne swojego zespołu. Według portalu Whoscored.com zasłużył na notę 7,7 w skali 1-10. Lepszy od Olkowskiego był jedynie bramkarz Kozłów Timo Horn.
Sławomir Peszko wszedł na plac gry w 69. minucie, zmieniając Dusana Svento. Polski skrzydłowy zaprezentował się co najmniej poprawnie. Cały mecz z ławki rezerwowych obejrzał natomiast Adam Matuszczyk. Z kolei kadrze Werderu na to spotkanie nie znalazł się Ludovic Obraniak. 34-krotny reprezentant Polski jest konsekwentnie pomijany przez trenera Dutta.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.