Olympique Marsylia zainkasował w niedzielny wieczór komplet punktów. Drużyna prowadzona przez Rudiego Garcię pokonała przed własną publicznością Saint-Etienne (2:0).
Piłkarze Marsylii odnieśli bardzo ważne zwycięstwo (fot. Łukasz Skwiot)
Na Stade Velodrome doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że to już ostatni dzwonek na to, by włączyć się do walki o podium i upragniony awans do Ligi Mistrzów. Marsylczycy wiedzieli, że strata puntów z bezpośrednim rywalem w tym wyścigu, którym bez wątpienia jest Saint-Etienne, bardzo mocno skomplikowałaby ich sytuację.
Nic więc dziwnego, że gospodarze od początku ruszyli do ataku i chcieli jak najszybciej zdobyć kapitał, przynajmniej w postaci jednego gola, tak by następnie spokojnie kontrolować to wszystko, co działo się na boisku.
Na otwarcie wyniku kibice OM nie musieli zbyt długo czekać. Już bowiem w 12. minucie dośrodkowanie w pole karne z rzutu rożnego wykorzystał Mario Balotelli, który znakomicie przymierzył z przewrotki. Cóż za bramka Włocha!
— ???????????????? ???? ???????????????????? (@THE__VEEKND) 3 marca 2019
Gospodarze poszli za ciosem i kiedy w 20. minucie piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Mathieu Debuchy, sędzia nie miał wątpliwości i musiał wskazać na „wapno”. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Florian Thauvin i było już chyba jasne, że gościom nie udał się podnieść z kolan.
Marsylia w pełni kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku, natomiast piłkarze Saint-Etienne po dwóch szybkich ciosach nie byli się już w stanie podnieść.
Wynik zmianie już ostatecznie nie uległ i po końcowym gwizdku ze zwycięstwa i ważnych trzech punktów mogli się cieszyć gospodarze.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.