Zmiany na stanowisku szkoleniowca krakowskiej Wisły nie będzie. Przynajmniej na razie. Tomasz Kulawik może być spokojny, choć ostatnie tygodnie na pewno dla niego takie nie były.
Kulawik, który przejął zespół we wrześniu po Michale Probierzu, fatalnie zakończył rundę jesienną. Wisła poległa 1:3 z Górnikiem Zabrze oraz 1:4 z Zagłębiem Lubin. Po ostatnim meczu można było słyszeć głosy, że Kulawik może już sobie szukać nowej roboty.
Tym bardziej, że w pobliżu Reymonta wciąż kręcił się Franciszek Smuda. Jak dowiadujemy się z czwartkowego Przeglądu Sportowego były selekcjoner rzeczywiście miał objąć Wisłę, ale według relacji samego zainteresowanego nie stało się tak z powodu kibiców. Ci skandowali pod adresem Smudy obraźliwe prześpiewki.
Zmiana szkoleniowca jest więc teraz w zasadzie wykluczona i Wisła w nową rundę wejdzie z Tomaszem Kulawikiem na ławce rezerwowych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.