Oni rozbili bank! Najlepiej zarabiający piłkarze w Ekstraklasie
Za nami rekordowe okienko transferowe w Ekstraklasie. Wszystkie kluby wydały latem w sumie ponad 40 milionów euro. W ślad za tymi wydatkami w górę poszły listy płac. Mikael Ishak nie jest już najlepiej zarabiającym piłkarzem w polskiej lidze. Kto został nowym liderem?
To było najgorętsze lato w Ekstraklasie. Polskie kluby wydały łącznie ponad 40 milionów na nowych piłkarzy, co jest kwotą bezprecedensową. Najdroższym piłkarzem został Mileta Rajović, który został kupiony przez Legię z angielskiego Watford za 3 miliony euro, dzięki czemu ustanowił rekord ligi.
Spośród wszystkich klubów, to właśnie Legia sięgnęła najgłębiej do kieszeni, wydając najwięcej na transfery. Na Łazienkowską ściągnięto również m.in. Kacpra Urbańskiego i Kamila Piątkowskiego. Reprezentanci Polski kosztowali stołeczny klub 4 miliony euro.
Więcej o finansowym podsumowaniu letniego okna transferowego w Ekstraklasie piszemy w najnowszym wydaniu Tygodnika „Piłka Nożna” (37/2025), dostępnym w sprzedaży od środy 17 września.
A kto jest najlepiej zarabiającym piłkarzem w Ekstraklasie? Tutaj sporo namieszały transfery last minute w wykonaniu Widzewa i Pogoni.
Zawodnikiem z najwyższą pensją jest Andi Zeqiri. Szwajcarski napastnik dołączy do Widzewa ostatniego dnia okienka z Genku za 2 mln euro, podpisując z łódzkim klubem czteroletni kontrakt.
Jak przekazał Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl, Zeqiri może liczyć na wynagrodzenie w wysokości 1,2 mln euro brutto rocznie.
To więcej, niż zarabia dotychczasowy lider, Mikael Ishak. Szwed w Lechu Poznań dostaje milion euro za rok gry w barwach Kolejorza.
Ishak lada moment zostanie wyprzedzony też przez Benjamina Mendy’ego, który ma trafić do Pogoni Szczecin. Mistrz świata z Francją i czterokrotny zwycięzca Premier League z Manchester City – według cytowanego źródła – ma zarabiać ponad milion euro rocznie.
– Myślę, że może być to jedna z najwyższych pensji. Zeqiri może mieć nieco wyższą, o ile się orientuje. Oczywiście, nie widzimy tych kontraktów – uściślił Włodarczyk. (JB)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Najwięcej wydał w tym okienku Raków, a nie Legia.