Oni znowu to zrobili! Bruk-Bet pokonał Jagiellonię! [WIDEO]
Na otwarcie niedzieli z ostatnią tegoroczną kolejką Ekstraklasy, beniaminek z Niecieczy pokonał Jagiellonię 2:1. Gola na wagę trzech punktów dla gospodarzy strzelił Kamil Zapolnik.
Pierwsze niedzielne spotkanie 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy miał być dla gości rewanżem za inauguracyjny mecz sezonu 25-26. Wszyscy sympatycy naszej ligi doskonale pamiętają, jak beniaminek wówczas zszokował całą piłkarską Polskę, wygrywając aż 4:0.
Od tamtego lipcowego starcia sporo się zmieniło w obu zespołach. To Jaga nadal walczy o czołowe lokaty na koniec sezonu, a Bruk-Bet jak się spodziewano – o utrzymanie. Na stadionie beniaminka w niedzielne popołudnie goście od początku przejęli inicjatywę, lecz z wykończeniem spore problemy miał tego dnia chociażby Afimico Pululu.
W dodatku optyczna przewaga zdała się na nic, gdyż to Słoniki objęli prowadzenie po rzucie wolnym i niefortunnym trafieniu Dawida Drachala. Żółto-Czerwoni zdołali jednak jeszcze przed przerwą odpowiedzieć, wykorzystując dobre dośrodkowanie Bartłomieja Wdowika. Do siatki po rzucie rożnym piłkę wpakował Bernardo Vital.
BERNARDO VITAL! Jest szybkie wyrównanie dla Jagiellonii 😎
W drugiej połowie nieco mniej w ofensywie pokazali przyjezdni z Białegostoku. Do tego coraz groźniejsi w kontratakach stawali się podopieczni Marcina Brosza. Taki stan rzeczy, że wynik spotkania długo pozostawał sprawą otwartą.
Ostateczny cios, który był równocześnie ich pierwszym strzałem celnym, zadali jednak gracze beniaminka za sprawą swojego kapitana – Kamila Zapolnika. Co ciekawe, była to jego pierwsza bramka od… 1. kolejki i starcia właśnie z Jagiellonią. Mimo że niecieczanie byli groźni głównie z kontry tak gol na 2:1 był efektem bardzo dobrze rozegranej akcji począwszy od Adriana Chovana. Bruk-Bet znów okazał się lepszym od Jagiellonii i zgarnął bardzo ważną pełną pulę. Komplet punktów z Dumą Podlasia może wydatnie pomóc w walce o pozostanie w elicie, która czeka Słoni w 2026 roku.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.