Manchester United od dłuższego czasu stara się o zakontraktowanie Jadona Sancho. Na razie nic nie wskazuje na to, by porozumienie z Borussią Dortmund w sprawie tego transferu było bliżej niż kilka tygodni temu, a to oznacza, że na Old Trafford muszą mieć plan awaryjny.
Kto, jeśli nie Jadon Sancho? (fot. Reuters)
O możliwej przeprowadzce Sancho do Manchesteru spekuluje się od kilku miesięcy. Lokalne media uważają, że głównym problem przy transferze są aktualnie horrendalnie wysokie prowizje, które Anglicy musieliby zapłacić agentom zamieszanym w transakcję. I o ile Czerwone Diabły nie mają problemy z pokryciem kwoty transferowej oczekiwanej przez Borussię, to wykładanie dziesiątek milionów funtów na opłacenie osób trzecich już nie bardzo im odpowiada.
Trzeba więc zakładać, że do transferu może nie dojść i dlatego klub musi być na taką ewentualność przygotowany. Jak wynika z informacji „Daily Star”, na Old Trafford rozważają trzy scenariusze na wypadek fiaska związanego z rozmowami na temat Sancho.
Ze źródeł wspomnianego dziennika wynika, że Manchester United bardzo uważnie monitoruje na ten moment sytuację takich graczy jak Joao Felix z Atletico Madryt, Douglas Costa z Juventusu, a także Gareth Bale z Realu Madryt.
O ile dwie pierwsze kandydatury wydają się być niezwykle ciekawe, tak przy Walijczyku należałoby postawić ogromny znak zapytania. Bale od dłuższego już bowiem czasu znajduje się poza poważnym futbolem i w ostatnich kilkunastu miesiącach występował w ekipie Królewskich głównie jako bardzo dobrze opłacanym statysta. Biorąc pod uwagę jego wysokie finansowe wymagania nie wiadomo, czy okazałoby się on realnym wzmocnieniem drużyny.
Letnie okienko transferowe będzie otwarte do 5 października, co oznacza, że Manchester ma jeszcze kilka tygodni na dokonanie wzmocnienia swojej kadry.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.