Przejdź do treści
Operacja Gruzja: Kadra przed czwartym meczem eliminacji ME 2016

Polska Reprezentacja Polski

Operacja Gruzja: Kadra przed czwartym meczem eliminacji ME 2016

Adam Nawałka powołał 25 zawodników na mecz kwalifikacyjny z Gruzją i towarzyskie spotkanie ze Szwajcarią. Taka liczba piłkarzy na zgrupowaniu to u obecnego trenera standard, bo na każdych zajęciach chce mieć dwie jedenastki i taktyczną rezerwę, ale uwagę zwracają nowe twarze w kadrze. Selekcjoner nie miał jednak wyboru – jeśli nadal chce sprawdzać kandydatów do kadry, to starcie z zajmującymi 12. pozycję na świecie Helwetami będzie ostatnią okazją przed przypadającą na koniec marca 2015 roku następną potyczką o punkty – z Irlandią na wyjeździe.

Już po meczu ze Szkocją Nawałka sugerował, że w listopadzie pojawią się przynajmniej dwaj debiutanci w reprezentacji. O ile bowiem na czerwcowym spotkaniu z Litwą zakończył selekcjonowanie trzonu kadry, o tyle procesu naboru do drużyny narodowej wcale nie skończył. Tylko zamierza kontynuować. Tym bardziej że nie wszyscy z dotychczasowych wybrańców utrzymują poziom, formę, a przede wszystkim pozycję w zagranicznych klubach. A skoro ze składu, jak się wydaje na dłużej, wypadł na przykład Mateusz Klich, który po raz drugi nie poradził sobie z konkurencją w Wolfsburgu, to logiczne, że na jego pozycję trzeba znaleźć wartościowe zastępstwo. Powołanie Piotra Zielińskiego, rezerwowego w Empoli, wywołało kontrowersje, natomiast zaproszenie dla Macieja Gajosa zostało przyjęte z powszechną aprobatą. Oczywiście dlatego, że młody rozgrywający Jagiellonii zaczął spisywać się – zwłaszcza od momentu odejścia Daniego Quintany z Białegostoku – rewelacyjnie.

To idzie młodość
Tyle tylko, że trudno spodziewać się, aby już przy pierwszym podejściu pomocnik Żubrów zaliczył znaczący debiut w reprezentacji. Wszystko wskazuje bowiem, że wcześniej szansę dostanie próbowany już w drużynie narodowej Karol Linetty z Lecha Poznań. I to nie tylko dlatego, że to gracz o charakterystyce ósemki, a takich środkowych pomocników Nawałka ceni najwyżej. Również z racji międzynarodowego obycia i ogrania. A przede wszystkim – z uwagi na prezentowaną ostatnio naprawdę wysoką formę, którą KL osiąga już regularnie, ale pod jedynym istotnym warunkiem. Mianowicie: musi być zdrowy przez kilka kolejnych miesięcy, gdyż po urazach traci rytm.

O ile największe kontrowersje towarzyszyły powołaniu Zielińskiego, które ekspert Polsatu Wojciech Kowalczyk określił nawet wtrąceniem się do składu kadry… prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, o tyle największe zaskoczenie związane jest z nominacją dla Rafała Janickiego. Defensor Lechii Gdańsk miał bardzo udany poprzedni sezon, w tym doczekał się kapitańskiej opaski w zespole biało-zielonych, ale sportowo jakby nieco spuścił z tonu. Nie tylko w klubie, ale i reprezentacji młodzieżowej, w której zawiódł, podobnie jak wszyscy podopieczni Marcina Dorny w meczu z Grecją. Nawałka udowodnił już jednak, że jego personalnym wyborom warto przyglądać się bez zbędnych emocji. A oceniać – najlepiej w długim okresie. Zresztą akurat Janickiego chwalił już w 2011 roku Franciszek Smuda, a zatem ówczesny selekcjoner. Zatem aktualny trener kadry wcale nie jako pierwszy dostrzegł reprezentacyjny potencjał u gdańszczanina. Mało tego, „PN” z wiarygodnego źródła uzyskała informację, że Nawałka uważa, iż Janicki – który był monitorowany przez sztab od roku – zrobił największe postępy spośród wszystkich polskich środkowych obrońców w tym czasie. A skoro wychodzi z takiego założenia – przynajmniej jest konsekwentny.

Wszystkich niedowiarków powinny zresztą przekonać przypadki Pawła Olkowskiego, którego nieuzasadnione forowanie także swego czasu zarzucano Nawałce. Tymczasem w miniony weekend faworyt selekcjonera zapracował w Bundeslidze na notę znamionującą klasę światową i był bohaterem w zwycięskim meczu 1. FC Koeln. Czy powoływany po znajomości do kadry słabeusz byłby w stanie tego dokonać? To oczywiście pytanie retoryczne. Nawałka ma zresztą gotową odpowiedź także dla krytyków powołania Zielińskiego. Wskazuje na najnowszą historię Arkadiusza Milika, który również miał kłopoty z grą w Ajaksie, natomiast po powołaniu na mecz z Gibraltarem i jasnym przekazie naszego selekcjonera dla klubowego szkoleniowca amsterdamczyków wszedł na zupełnie inną orbitę. Zarówno w klubie, gdzie błysnął już skutecznością kilkukrotnie w tym sezonie (po raz ostatni w miniony weekend), jak i w eliminacjach Euro 2016, wbijając gole Niemcom i Szkotom. Nawałka, który z dużą surowością podszedł do klubowych zawirowań 27-letniego Waldemara Soboty, który dostał czas na ustabilizowanie pozycji w Brugii, ma nadzieję, że równie pozytywnym bakcylem jak Milika zarazi także Zielińskiego. I zapraszając na zgrupowanie, nie tylko podbuduje Piotra oraz zapewni mu ważne sportowe przetarcie, ale także wyśle pozytywny message do Maurizio Sarriego, trenera Empoli.

Broź, czyli prawy na lewego
Skoro jednak Olkowski zbiera tak świetne recenzje w Bundeslidze, a i tak w reprezentacji nie jest w stanie choćby zbliżyć się do pozycji Łukasza Piszczka, to po co w kadrze trzeci prawy obrońca, czyli Łukasz Broź? Legionista gra co prawda w ostatnich tygodniach bardzo skutecznie w defensywie, również w Lidze Europy, a przy okazji nie zatracił walorów ofensywnych, ale w tym momencie nie ma przecież najmniejszych szans na przeskoczenie rywali z niemieckiej ekstraklasy. Okazuje się jednak, że Nawałka doskonale pamięta Brozia z gry w… Kmicie Zabierzów, gdzie niemal przez cały sezon występował kiedyś na lewej obronie. Selekcjoner właściwie od początku kadencji zapowiadał, że jeśli próby z lewonożnymi obrońcami nie przyniosą rezultatu, to przyjdzie pora na sprawdzenie graczy prawonożnych na tej pozycji. Po spotkaniu ze Szkocją listę kandydatów do gry na tym skrzydle bloku obronnego otwiera wprawdzie Artur Jędrzejczyk, ale Jakub Wawrzyniak i Sebastian Boenisch, którzy zajmowali kolejne miejsce w rankingu, są albo niezdolni do gry, albo po rehabilitacji nie odzyskali jeszcze oczekiwanych przez selekcjonera pozycji w klubach. Dlatego trzeba było poszukać dublera dla Jędzy i głównie pod tym kątem zaproszenie do kadry dostał legionista. Głównie – ponieważ może zdarzyć się i tak, że po spotkaniu o punkty z Gruzją selekcjoner zwolni ze zgrupowania najbardziej eksploatowanych w tym sezonie reprezentantów, do których z pewnością zalicza się Piszczek. A wówczas potrzebna będzie rezerwa również na prawą flankę.

Największy nieobecny – Kuba
O wspomniane zwolnienie Piszczka miał zabiegać klubowy szkoleniowiec Łukasza, Juergen Klopp, który w miniony wtorek spotkał się z goszczącym w Dortmundzie Nawałką. Obecny selekcjoner nie bywa aż tak często jak poprzednicy w siedzibie BVB, nie ma zresztą aż tylu powodów, ale dobrze, że utrzymuje kontakt nie tylko z klubowym trenerem Borussii, ale i kontuzjowanym kapitanem reprezentacji, czyli Jakubem Błaszczykowskim. Tym razem panowie pogadali sobie nie tylko serdecznie, ale i merytorycznie, bo trener naszej kadry z przekąsem podkreśla, iż w kwestii zmagania się z przewlekłymi urazami może uchodzić za eksperta. Selekcjoner wrócił jednak zbudowany psychiczną formą Kuby, która podobno – mimo pauzy od stycznia i kolejnego drobnego urazu, którego nabawił się pomocnik – ma być wyśmienita. A także z przeświadczeniem, że Błaszczykowski lada tydzień wróci do gry, ponieważ stan zdrowia pechowca ma być już co najmniej zadowalający. I właśnie dlatego Nawałka nie zaproponował zawodnikowi nawet przyjazdu w charakterze honorowego gościa na zgrupowanie. Uznał, że dla wszystkich będzie lepiej, jeśli kadrowicz z największą liczbą występów spośród aktualnie powoływanych najbliższy czas poświęci na rehabilitację pod okiem klubowych specjalistów.

Jeśli tak to rzeczywiście wygląda, jak przedstawia Nawałka – wszystko jest w najlepszym porządku. A nawet poprawiło się. Bo Kuba narzekał niedawno, że chętnie przyjechałby na zgrupowanie choćby po to, aby współtworzyć atmosferę przed meczami, ale odnosił wrażenie, iż nie wszyscy w… PZPN są takim rozwiązaniem zainteresowani. Tyle że ta uwaga nie była skierowana pod adresem trenera, zatem rozmowa z pewnością była potrzebna. Choćby z tego powodu, żeby Błaszczykowski miał potwierdzenie, iż nadal jest drużynie… potrzebny. A że jest – najlepiej było widać w spotkaniu ze Szkocją, w której nasz zespół prezentował się niczym ptak z uszkodzonym lub nawet złamanym jednym skrzydłem.

Specjalista od zarządzania
Operacja Gruzja jest od dawna dopięta w najdrobniejszych szczegółach, ale Nawałka woli dmuchać na zimne. Dlatego nie deklaruje, że lista powołanych na najbliższe spotkanie o punkty jest już zamknięta. Gdyby bowiem – odpukać – w miniony weekend na kadrowiczów spadła plaga kontuzji, miał przygotowany również personalny plan alternatywny. W ogóle można odnieść wrażenie, że obecny trener kadry nie marnował czasu, asystując Leo Beenhakkerowi w prowadzeniu reprezentacji Polski. Przejął kilka powiedzeń od Holendra, przyswoił kilka zwyczajów, ale przede wszystkim – nauczył się, co jest najważniejsze w pracy z zespołem narodowym. Mianowicie: zarządzanie ludźmi, w którym AN znakomicie się odnajduje. Sam ma niezwykle napięty terminarz, z Dortmundu przyleciał do Warszawy na ostatnie przed ogłoszeniem krajowych powołań 2-dniowe intensywne analizy, znalazł pół dnia – w piątkowe popołudnie – na regenerację w Krakowie, w sobotę oglądał w akcji Sebastiana Milę, a od niedzieli rozpoczął już przygotowanie startowe do batalii o punkty.

Zanim jednak kadrowicze zebrali się w hotelu DoubleTree by Hilton w stołecznym Wawrze, a tym razem selekcjoner wyznaczył początek zgrupowania na godzinę 19.00 w poniedziałek, robotę musieli wykonać inni. W pierwszej kolejności – analityk kadry Hubert Małowiejski i członek banku informacji naszej reprezentacji Piotr Maranda, którzy byli odpowiedzialni za rozpracowanie Gruzinów. Nawałka wyszedł z założenia, że nie ma sensu sugerować się różnicą w światowym rankingu, która wynosi ponad 70 miejsc (44 Polska – 117 Gruzja), tylko należy przygotować się na wyjazd na niezwykle gorący teren. I słusznie, biorąc pod uwagę nie tylko trudne przeprawy biało-czerwonych na Kaukazie w poprzednich latach, ale także ostatnią nieudaną próbę podboju Kiszyniowa przez drużynę Waldemara Fornalika. Dlatego wyznaczeni sztabowcy najpierw obejrzeli na żywo w meczach kwalifikacji Euro 2016, a następnie rozłożyli grę najbliższego rywala w najdrobniejszych detalach. Co daje gwarancję, że gospodarze niczym nie zaskoczą biało-czerwonych.

Dodatkową robotę do wykonania miał także odpowiadający za przygotowanie motoryczne w sztabie Nawałki Remigiusz Rzepka, którego zadaniem było przygotowanie i nadzorowanie zajęć wyrównawczych dla Krzysztofa Mączyńskiego, który zakończył już sezon w Chinach i w ostatnich dniach podtrzymywał formę na Górnym Śląsku. Głównie trenując z Górnikiem w Zabrzu, co jednak nie wystarczyłoby – zdaniem selekcjonera – na wypracowanie odpowiedniej dyspozycji. Taka forma przygotowania reprezentanta to zresztą nie pierwszyzna podczas kadencji Nawałki, przed październikowym zgrupowaniem reprezentacji na podobnych zasadach z zespołem Dolcanu Ząbki pod okiem trenera Marcina Sasala ćwiczyli zawodnicy z klubów rosyjskich.

To gospodarze mają problem
Co ciekawe, na pierwszy dzień rozpoczętego w poniedziałek zgrupowania selekcjoner nie zaplanował treningów, a jedynie gruntowną analizę meczu ze Szkocją, pierwszą prezentację Gruzinów oraz wstęp do taktyki naszego zespołu na najbliższy mecz. Czyli teorię, do której Nawałka przykłada bardzo wielką wagę. Zajęcia praktyczne przeprowadzi we wtorek i środę, a już w czwartek biało-czerwoni zameldują się w Tbilisi. W dobrych nastrojach, i to co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze – przylecą do Gruzji jako lider grupy. Po drugie zaś – i pewnie nie mniej ważne – po bardzo udanym okresie dla wielu z naszych reprezentantów.

Jeszcze do niedawna mówiło się, nie bez racji oczywiście, że wrzesień i październik są najlepszymi miesiącami w wykonaniu reprezentantów Polski. Tyle że już w listopadzie nie tylko niezawodny Robert Lewandowski i zbierający niezwykle pozytywne recenzje w Hiszpanii Grzegorz Krychowiak, ale także wspomniani Milik i Olkowski oraz Kamil Grosicki czy Maciej Rybus potwierdzili, iż nikt nie ma prawa narzekać na ich formę. Zatem – to Gruzini mają problem. I to głównie oni powinni się martwić, ponieważ ewentualna porażka z Polakami pozbawi ich jakichkolwiek szans na wyjście z grupy D.

Natomiast Nawałka ma wyselekcjonowany trzon zespołu i generalnie wykonawców znajdujących się obecnie w pożądanej przez siebie dyspozycji. Myśli także z odpowiednim wyprzedzeniem o przyszłości, no i wypracował plan na sukces w kwalifikacjach. Poparty przygotowanym systemem gry, który przynosi efekty, i niewypróbowaną jeszcze taktyczną alternatywą. Czyli po roku pracy z kadrą jest bardziej zaawansowany niż obaj jego poprzednicy. A na dodatek sam przyczynił się do wytworzenia w i wokół reprezentacji niezwykle przyjaznego klimatu. Zatem – oby tylko tego razem z piłkarzami nie zaprzepaścił! Bo punkt wyjścia jest naprawdę obiecujący…

Adam Godlewski

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Reprezentacja Polski

Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”

Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.

2026.01.24 Warszawa
pilka nozna 
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
N/z Jakub Blaszczykowski
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warsaw
Football 
The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
Jakub Blaszczykowski
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!

Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.

2026.01.24 Warszawa
Pilka Nozna Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
N/z Jan Urban
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warszawa
Football The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers Gala Rozdania Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Jan Urban
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Laureaci na gali tygodnika „Piłka Nożna”. Poznaliśmy zwycięzców!

Poznaliśmy wszystkich laureatów za rok 2025. Kto zdobył statuetki we wszystkich, dziewięciu kategoriach?

2026.01.24 Warszawa
Pilka Nozna Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
N/z Grupowe
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warszawa
Football The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers Gala Rozdania Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Grupowe
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski

Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:

2026.01.24 Warszawa
pilka nozna 
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
N/z Milena Lewandowska Robert Lewandowski
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warsaw
Football 
The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
Milena Lewandowska Robert Lewandowski
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor

Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.

2026.01.24 Warszawa
pilka nozna 
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
N/z Ewa Pajor
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warsaw
Football 
The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
Ewa Pajor
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej