Zła wiadomość dla sympatyków Tottenhamu Hotspur. Klub ogłosił, że oddanie do użytku nowego stadionu odbędzie się ze sporym opóźnieniem, a pierwotna data wydarzenia – 15 września jest na dziś nierealna.
Piłkarze Tottenhamu muszą czekać na otwarcie nowego stadionu (fot. Reuters)
Londyńczycy od kilkunastu miesięcy budują nowy obiekt i wydawało się, że są już na ostatniej prostej, a stadion czekają wyłącznie prace kosmetyczne. Ten miał zostać oficjalnie otworzony 15 września podczas meczu z Liverpoolem, ale już wiadomo, że tak się nie stanie.
Dlaczego otwarcie zostało przełożone? Chodzi o problemy z krytycznymi systemami bezpieczeństwa, a prace nad nimi mogą potrwać nawet kilka dodatkowych tygodni.
Oprócz spotkania z Liverpoolem, klub był zmuszony również do przełożenia na Wembley meczu z Cardiff City (6 października), a także trzy starcia w ramach NFL: Seattle Seahawks – Oakland Raiders (14 października), Tennessee Titans – Los Angeles Chargers (21 października) oraz Philadelphia Eagles – Jacksonville Jaguars (28 października).
Wszystko wskazuje na to, że nowy stadion Tottenhamu zostanie otworzony dopiero w listopadzie. Do tego czasu zespół Mauricio Pochettino będzie rozgrywał swoje domowe spotkania na wspomnianym Wembley.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.