– Przyznam szczerze, że jak zobaczyłem boisko, to pomyślałem, że w końcu naprawdę będziemy grać w piłkę – powiedział Orest Lenczyk, trener Śląska Wrocław.
Jego przeczucie nie sprawdziło się. Śląsk na wyjeździe przegrał 0:3 z Polonią Warszawa. – Przez 30 minut wydawało mi się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Utrata bramki spowodowała, że zaczęliśmy grać gorzej, choć nie wiem czy nie powinien zostać odgwizdany rzut karny po faulu na Dariuszu Pietrasiaku, ale pozostawiam to sumieniu pana sędziego – powiedział Lenczyk.
– Utrata drugiego gola spowodowała, że „pomogliśmy” Polonii zdobyć kolejne bramki. Drżałem, żeby nie było kolejnych bramek, mając na uwadze wynik z rundy jesiennej, by Polonia nie była od nas lepsza w bezpośrednich starciach. Graliśmy coraz gorzej i to nie jest wina jednego czy dwóch zawodników – zakończył doświadczony szkoleniowiec.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.