Real i Atletico zostaną sprawdzone przez
wymagających przeciwników. Jeśli obleją testy, zaczną się rozważania o kryzysie
w obu ekipach.
Elche – Celta. Elche,
zapewne bez Tytonia w bramce, nie jest faworytem tego meczu. Remis pozostaje
szczytem marzeń Andaluzyjczyków.
Villarreal – Real M.
Gospodarze są świetni w obronie, gorzej im idzie atak. Tym razem nawet jeśli
Królewscy wygrają, to raczej bez goleady.
Barcelona – Granada.
Mecz u siebie ze średniakiem to świetna okazja na poprawienie humorów przed
wyprawą do Paryża. Ale Granada to nie frajerzy, którym łatwo będzie strzelić
dużo goli.
Atletico – Sevilla. W
sobotę poznamy prawdę o obu zespołach. Czy Atletico rzeczywiście lepiej gra z
silnymi niż ze słabeuszami? Czy Sevilla potrafi grać nie tylko ze słabeuszami?
Oto pytania związane z tym spotkaniem.
Athletic – Eibar. Albo zwycięstwo,
albo widmo spadku zaglądające jeszcze we wrześniu w oczy uczestnika Champions
League. A to oznacza odpuszczenie tych rozgrywek i koncentracja na lidze.
Levante – Rayo. Obie
drużyny ostatnio niespodziewanie wygrały. Teraz zobaczymy, która rzeczywiście ma
zapaść za sobą.
Getafe – Malaga. Porażka
oznaczać będzie chyba koniec kadencji Cosmina Contry w Getafe.
Deportivo – Almeria. W
La Coruni wiedzą, że takie mecze trzeba koniecznie wygrywać chcąc utrzymać się
w lidze. A w Almerii – że takich spotkań nie wolno przegrywać.
Sociedad – Valencia.
Nowy lider jedzie na terytorium, na którym poległ Real Madryt. Jeśli goście
wygrają także w San Sebastian, będą prawdziwymi kozakami.
Cordoba – Espanyol. Remis
najbardziej prawdopodobny.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.