Oczywiście meczem numer jeden trzeciej kolejki
La Liga są derby Madrytu, ale nie znaczy to, że oprócz nich nie zdarzy się już
nic ciekawego. Otóż wręcz przeciwnie…
Almeria – Cordoba. Każde
derby Andaluzji są siła rzeczy gorące. W tych wyjątkowo trudno wskazać faworyta.
Barcelona – Athletic.
Hiszpańscy uczestnicy Ligi Mistrzów grają między sobą. Barca będzie musiała
zagrać o wiele lepiej niż w dwóch pierwszych seriach by znów zdobyć trzy
punkty.
Malaga – Levante.
Malaga powinna wygrać, a wtedy pewnie na dłużej umości się w górnej części tabeli.
Real M. – Atletico. Na
pewno będzie dużo walki i dużo taktyki, zapewne zdarzą się też dłuższe
fragmenty porywającego futbolu, a wygra zespół skuteczniejszy.
Celta – Sociedad.
Ciekawe, czy gościom udało się zakonserwować przed dwa tygodnie styl, który dał
im zwycięstwo w meczu z Realem? Jeśli tak, rozjadą i Celtę.
Rayo – Elche. Dla obu
zespołów to mecz prawdy. Albo wygrają, albo zadomowią się w okolicach kreski
między 17 a 18 miejscem.
Valencia – Espanyol.
Mecz dwóch rakiet gotowych do odpalenia. Ciekawe, kto zdąży wysuszyć proch na
niedzielę?
Sevilla – Getafe. Do zespołu
Sevilli wrócił Stephane M’Bia. Ciekawe, co będzie to oznaczało dla Grzegorza Krychowiaka.
W niedzielę poznamy odpowiedź.
Granada – Villarreal.
Jeśli ktoś z dotychczasowych szaraczków ma powalczyć o zaszczyty, to tylko Granada.
Villarreal zweryfikuje jej ambicje i możliwości.
Eibar – Deportivo. W
meczu beniaminków może polać się krew. Bo kiedy zdobywać punkty, jak nie w
takim meczu?
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.