Orłowski podsumowuje sezon w Primera Division: Kryzysowa hegemonia
Przeżywająca według powszechnej opinii kryzys Barcelona została mistrzem z olbrzymią przewagą nad resztą stawki, z Realem na czele. Oto paradoks zakończonego niedawno sezonu: z czołówki najbardziej krytykowany był zdecydowany hegemon.
LESZEK ORŁOWSKI
To wszystko oczywiście za sprawą klęski w dwumeczu z Bayernem w półfinale Ligi Mistrzów. Mieliśmy zresztą w ogóle dziwny sezon. Sezon, w którym upadło wiele mitów, zwłaszcza trenerskich, umarło kilka legend. Przeżyjmy to jeszcze raz wspominając losy poszczególnych ekip i oceniając sezon w ich wykonaniu.
1. FC Barcelona. Wyrównała rekord ligowych punktów osiągnięty przed rokiem przez Real, strzeliła 115 goli. Natomiast szwankowała gra obronna FCB. Okazało się jednak, że istnieje życie po Guardioli. Biorąc pod uwagę rozmaite perypetie, jakie targały zespołem, z nawrotem choroby nowotworowej Tito Vilanovy na czele, sezon należy ocenić bardzo pozytywnie. A Messi – znów piłkarz sezonu – jeszcze raz pokazał, że jest z innego białka niż pozostali futboliści. Miłe zaskoczenie: Cristian Tello. Rozczarowanie: Alexis Sanchez.
2. Real Madryt. W poprzednim sezonie Real wypowiedział wojnę Barcelonie w lidze, od pierwszej do ostatniej kolejki grając na maksa. W efekcie nie starczyło pary, by wygrać Ligę Mistrzów. Ten sezon Jose Mourinho zaplanował inaczej, ale decimy też zdobyć się nie udało, zaś tytuł mistrzowski uciekł w połowie sezonu. Na dodatek zespół przegrał finał Copa del Rey. Więc – rozczarowanie. Ale nie tak całkiem. Królewscy rozegrali bowiem wiele wspaniałych, porywających spotkań, zwłaszcza przeciwko Barcelonie. Miłe zaskoczenie: Raphael Varane – odkrycie sezonu. Rozczarowanie: Pepe.
3. Atletico Madryt. Trzecie miejsce w lidze i Copa del Rey to wynik, który wprawił kibiców Los Colchoneros w euforię. Diego Simeone z pewnością zasłużył na miano trenera sezonu, bo wycisnął z piłkarzy wszystko. Futbol prezentowany przez Atletico czasami tylko był piękny, za to zawsze – twardy, męski, bezlitosny dla rywali. Piłkarze wychodzili na boisko jak do pracy i harowali od początku do końca. Ale by w kolejnym sezonie zanotować postęp, potrzebne są wzmocnienia. Miłe zaskoczenie: Diego Costa. Rozczarowanie: Adrian Lopez.
(…)
Całe podsumowanie w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna!
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.