Przejdź do treści
Orłowski trenerem na Karaibach. Do raju z dachu świata

Ligi w Europie Świat

Orłowski trenerem na Karaibach. Do raju z dachu świata

Gdy przed rokiem pisaliśmy o polskim duecie trenerskim pracującym w Nepalu, wydawało się, że o bardziej egzotycznym przypadku zatrudnienia polskich szkoleniowców napisać się już nie da. Błąd, da się! Ryszard Orłowski został niedawno selekcjonerem reprezentacji Anguilli.

Polski trener na końca świata

Grała liga, czyli Stilić na Łazienkowskiej – KLIKNIJ!

Zapewne większość z czytelników sięgnęła właśnie po atlas świata lub po prostu wrzuciła tę egzotyczną nazwę w internetową przeglądarkę. Nic w tym dziwnego – Anguilla to wysepka na Morzu Karaibskim wielkości Białegostoku, zamorskie terytorium Wielkiej Brytanii. Mieszka tam zaledwie 16 tysięcy osób. Jak to w ogóle możliwe, że Orłowskiego, który przecież jeszcze niedawno opiekował się narodowym zespołem Nepalu, znów wywiało na drugi koniec świata?

– Po ponadrocznym pobycie w Nepalu nie przedłużyłem kontraktu z tamtejszą federacją, przede wszystkim z powodów osobistych. Sprawy rodzinne nie pozwalały mi na kolejny, daleki wyjazd. Aby być blisko domu i żony Ewy, CV wysłałem do kilku państw strefy CONCACAF – tłumaczy „Piłce Nożnej” Orłowski, który od 30 lat na stałe mieszka w USA. Odpowiedziały mu cztery federacje, najszybciej e-mail zwrotny nadszedł z The Valley, stolicy Anguilli. – Przystali na moje warunki, tak zaczęła się moja przygoda w raju.

Urodzeni atleci

Praca Orłowskiego różni się od pracy selekcjonera dużego kraju z futbolowymi tradycjami. W Anguilli jest wprawdzie liga piłkarska, w której występuje siedem zespołów, ale oficjalnie zarejestrowanych jest tam zaledwie 500 zawodników. Pola manewru przy dokonywaniu selekcji polski trener nie ma więc dużego. – Ale za to potencjał tych chłopaków jest ogromny – zaznacza. – To urodzeni atleci, szybkość i siłę każdy z tych chłopaków wyssał z mlekiem matki. Po przyjeździe zrobiłem im profesjonalne testy szybkościowe, siłowe i wytrzymałościowe. Wyniki mieli naprawdę solidne, a jeden z podopiecznych w teście na skoczność zbliżył się do wyniku będącego granicą ludzkich możliwości. Z miejsca nazwałem tego 17-latka Michaelem Jordanem. Trochę gorzej jest z wytrzymałością i koordynacją, potrzeba będzie także sporo czasu, aby podnieść poziom taktyczny i techniczny.

Orłowski jest zadowolony z warunków, jakie zapewniła mu miejscowa federacja. Prezydent Raymond Guishard wraz z żoną Monicą zadbali, żeby Polak czuł pełen komfort pracy. – Wypłatę dostaję z góry, wszystkie warunki kontraktu są spełnione. Ogólnie po kilku tygodniach pracy tutaj jestem nastawiony bardzo pozytywnie, pracownicy federacji robią wszystko, żeby piłka na wyspie się rozwijała. Niedawno wybudowano nowy stadion, a hotel, który będzie mógł pomieścić trzy drużyny, jest na ukończeniu – opowiada szkoleniowiec.

– Pracę rozpoczynam codziennie o godzinie 10 rano, przyjeżdżam do federacji i zajmuję się sprawami papierkowymi. Później idziemy na lunch, a od godziny 16 przygotowuję trening, który trwa od 17 do 19. Od czasu do czasu muszę zostać dłużej, żeby zrobić trening indywidualny z zawodnikiem, który akurat potrzebuje więcej uwagi – przyznaje.

Wspólnie z prezydentem Guishardem, dyrektorem technicznym Colinem Johnsonem i sekretarzem generalnym Rogerem Alkinsem Polak podjął decyzję, aby stawiać w kadrze na młodzież. W tym momencie w zespole na 23 zawodników aż ośmiu jest w wieku od 17 do 19 lat. – 23 i 29 marca mamy eliminacyjny dwumecz z Nikaraguą do mistrzostw świata 2018 w Rosji. W tej chwili na treningi przychodzi do mnie 23 piłkarzy wyselekcjonowanych z szerokiej, 50-osobowej kadry. Ostatecznie na mecze z Nikaraguą będę mógł wziąć 18 chłopaków – tłumaczy Orłowski. Praca Polaka przynosi pierwsze efekty. Mocno odmłodził zespół, dał szansę sześciu debiutantom, a ci odwdzięczyli się zwycięstwami w towarzyskim dwumeczu z Brytyjskimi Wyspami Dziewiczymi (1:0 oraz 3:1). – To było wielkie wydarzenie, bo to pierwsze zwycięstwa od 2001 roku – mówi Orłowski.

Szkoleniowiec nie ukrywa, że jednym z jego głównych celów jest wypromowanie i pomoc w zrobieniu międzynarodowej kariery choć jednemu zawodnikowi ze swojej drużyny. Gdy pracował z Nepalczykami, udało mu się wysłać na testy do Anderlechtu oraz Twente Enschede 16-letniego Bimala Magara. – Teraz też mam ciekawych podopiecznych, a szczególnie mówię tutaj o niespełna 18-letnim Germainie Hughesie. Debiutował u mnie we wspomnianym dwumeczu, rozegrał kapitalne zawody jako środkowy pomocnik. Był najlepszy na boisku, dysponuje wspaniałymi warunkami fizycznymi, umie czytać grę. Stać go na przeprowadzkę do MLS bądź jednej z lig w Europie. Dodatkowy plus w jego przypadku to unijny paszport – tłumaczy Orłowski.

Jacht Abramowicza, tenis z Zuckerbergiem

Aby dostać się na wyspę, trzeba dolecieć na słynące z podchodzenia potężnych samolotów do lądowania tuż nad głowami plażowiczów Sint Maarten. Następny, dziesięciokilometrowy odcinek pokonuje się łodzią-taksówką. Po przyjeździe do The Valley Orłowski dostał do dyspozycji duży dom z widokiem na ocean oraz samochód. – Tutaj muszę prowadzić sam, w Nepalu miałem swojego kierowcę. Za kółko nie próbowałem tam nawet wsiadać, bo nikt nie przestrzega zasad ruchu drogowego. Jazda odbywa się według zasady: ten pierwszy, kto większy i sprytniejszy – wspomina. – Tutaj również jest lewostronny ruch, ale radzę sobie bez problemu. Duża w tym zasługa mojej córki mieszkającej na co dzień w Londynie. Przyleciała do mnie i udzieliła mi kilku lekcji.

Ciekawostka: maksymalna prędkość, z jaką mogą po wyspie poruszać się samochody, to 25 mil na godzinę, czyli 40 km/h. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości: to nie jest jedna z tych wysepek, na których ludzie żyją w biedzie. – Mieszkańcy wyspy zarabiają godne pieniądze, każdy ma tutaj swój dom i samochód. Nie widziałem na wyspie choć jednej biednej osoby. Powiem więcej, bardzo dużo ludzi przyjeżdża tutaj legalnie pracować ze względu na dobre zarobki – zauważa Orłowski.

Anguilla to miejsce na ziemi znane z częstych odwiedzin najbogatszych ludzi świata. Regularnie pojawiają się tutaj miliarderzy oraz gwiazdy Hollywood. Przylatują swoimi prywatnymi odrzutowcami, aby w spokoju odpocząć bez asysty paparazzich. Gdy przejeżdża się tuż obok niewielkiego lotniska, na jego płycie widać dziesiątki malutkich odrzutowców zaparkowanych w okolicy terminalu jak taksówki. – Na wyspie jest 36 plaż, jedna ładniejsza od drugiej. A co ciekawe, na każdej możesz się pojawić, wszystkie są ogólnodostępne – mówi Orłowski. – Na sąsiedniej wyspie Roman Abramowicz ma swój pałac, przy którym cumuje 160-metrowym jachtem. Czasem przypływa nim do Anguilli, cumuje niedaleko brzegu, a potem helikopterem ze swoją partnerką latają na wycieczki. Całe przedstawienie robi duże wrażenie – opowiada.

Jak się okazuje, na Wyspie mieszkają także inni Polacy. Paweł Czach to ksiądz, z kolei Rafał Chajdas pracuje jako instruktor i dyrektor akademii tenisowej. – Rafał udziela lekcji gwiazdom i bogaczom, aż nie chcę mówić, jakie czasem potrafią zostawić napiwki. Choć ostatnio grał z właścicielem serwisu Facebook, ale ten jak bogaty, tak skąpy: nie zostawił ani centa – dodaje Orłowski.

– Udało mi się na razie odwiedzić 12 plaż, w tym dwie, na których raz w tygodniu trenujemy – opowiada szkoleniowiec. – Piłkarze nawet nie wiedzą, jak dużą pracę wykonują, bo otoczenie i atmosfera nie pozwalają myśleć o zmęczeniu. Ale to bardzo dobrze, cel mamy jasny: chcemy pokazać się z jak najlepszej strony w eliminacjach mistrzostw świata. Tych chłopaków stać na dobrą grę.



Paweł KAPUSTA



Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Świat

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]

FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]

Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji

Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.

2025.06.06 Chorzow
pilka nozna Mecz TowarzyskiPolska - Moldawia
N/z Bartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.06.06 Chorzow Friendly match Poland - MoldaviaBartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]

Olympique Lyon pokonał Metz aż 5:2. Trzy bramki zdobył Endrick, który notuje kapitalne wejście do francuskiego klubu po wypożyczeniu z Realu Madryt.

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce

Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Sebastian Szymanski 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej