Nie było niespodzianki w starciu Barcelony z Osasuną Pampeluna, bo i takowej być nie mogło. Podopieczni Taty Martino rozbili przed własną publicznością niżej notowanego rywala aż 7:0.
Losy meczu rozstrzygnęły się po nieco ponad pół godzinie gry. W ciągu zaledwie czterech minut do bramki gości trafili Leo Messi i Alexis Sanchez. To jednak nie oni byli bohaterami pierwszej część spotkania. Na to miano zasłużył sobie Andres Iniesta, który w 34. minucie popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu. Bramka stadiony świata jak zwykło się mawiać o tego typu golach.
Barcelonie ciągle było mało i dlatego w drugiej połowie nie zwalniała tempa. W 63. minucie Iniesta podał do Messiego, a ten zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu. Wyżej wspomniała dwójka – co przecież zbytnio nie dziwi – w niedzielne popołudnie rozumiała się praktycznie bez słów i raz za razem przedzierała się przez zasieki obronne Osasuny.
Gospodarze urządzili sobie porządny trening strzelecki na Camp Nou i w 78. minucie podwyższyli rezultat na 5:0. Swoją drugą asystę w tym meczu zaliczył Iniesta, a do bramki Osasuny trafił Cristian Tello. To wciąż nie był koniec. Tuż przed końcem hat-tricka ustrzelił Messi, a kilka chwil później dzieła zniszczenia rywali dopełnił Pedro.
Wynik 7:0 już do końca nie uległ zmienia i Blaugrana dopisała na swoje konto łatwe trzy punkty. Dzięki nim status quo w ligowej tabeli został utrzymany, a walka o tytuł mistrzowski powinna emocjonować kibiców do ostatniej kolejki sezonu.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.