Choć starcie Osasuny z Alaves nie zapowiadało się szczególnie porywająco, na stadionie w Pampelunie nie zabrakło emocji. Z potyczki ostatecznie górą wyszli gospodarze.
Kiedy na boisku wybiega czternasta oraz szesnasta drużyna w tabeli, kibice nie mają zbyt wygórowanych nadziei na emocjonujące widowisko obfitujące w spektakularne trafienia. Dzisiejsze spotkanie Osasuny z Alaves niejednego jednak zaskoczyło.
Pierwszy gol padł już w 20 minucie gry. Wtedy to Ruben Garcia wykorzystał dobre dogranie Luisa Ezequiela Avili i wpakował piłkę do siatki. Kilka chwil później było już 2:0, a z bramki cieszył się wspomniany wcześniej Argentyńczyk, który świetnie uderzył z linii pola karnego.
Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. W 27 minucie na listę strzelców wpisał się Victor Laguardia, dla którego było to pierwsze trafienie w tym sezonie La Liga. Radość gości nie była jednak przesadnie długotrwała. Jeszcze przed przerwą rzut karny wykorzystał Roberto Torres.
Po wznowieniu gry do głosu ponownie doszło Alaves, a konkretnie Lucas Perez. Hiszpan zdobywał gole w każdym z poprzednich pięciu występów, a dzięki wykorzystanej dziś jedenastce przedłużył swoją serię do sześciu gier.
W 55 minucie Osasuna ponownie wyszła na dwubramkowe prowadzenie, które zapewnił jej Juan Villar. Od tej pory gospodarze całkowicie kontrolowali przebieg spotkania, co nie zmieniło się już do końca.
Dzięki zwycięstwu zespół z Pampeluny plasuje się na ósmym miejscu w tabeli. Alaves nadal jest szesnaste.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.