Real Madryt nie był w niedzielnym meczu z Sociedad tak spektakularny jak Barcelona dzień wcześniej, ale swój cel osiągnął. Los Blancos w pierwszej kolejce bez problemu zdobyli komplet punktów.
Gareth Bale strzelił pierwszą bramkę dla Realu w nowym sezonie La Ligi (foto: Łukasz Skwiot)
Królewscy w poprzednim sezonie sięgnęli po Puchar Ligi Mistrzów, a całkiem niedawno pokonali Sevillę w starciu o Superpuchar Europy. Klub z hiszpańskiej stolicy nie przeprowadził jednak latem spektakularnych transferów. Jedynym piłkarzem pozyskanym za gotówkę był Alvaro Morata, który zresztą reprezentował już w przeszłości barwy Realu.
Tak czy inaczej Los Blancos mieli zamiar odpowiedzieć na sobotnią wygraną Barcelony z Betisem (6:2). Trener Zinedine Zidane nie mógł jednak skorzystać z kontuzjowanych Karima Benzemy, Pepe oraz rehabilitującego się Cristiano Ronaldo. W dodatku zawieszony był Luka Modrić.
Królewscy w niedzielę od razu ruszyli do ataku. Już po niecałych dwóch minutach gry Daniel Carvajal świetnie dośrodkował z prawej strony wprost na głowę Garetha Bale’a, a ten bez problemu skierował piłkę do bramki Realu Sociedad.
Na kolejną groźniejszą szansę stworzoną przez ekipę gości trzeba było poczekać do 20. minuty. Wtedy Toni Kroos oddał obiecujący strzał, ale Geronimo Rulli sobie z nim poradził. Bramkarz drużyny z Estadio Anoeta nie dał rady zapobiec utracie bramki niewiele przed przerwą. Tym razem genialnym, kilkudziesięciometrowym podaniem do Marco Asensio publiczność zachwycił Raphael Varane, a 20-latek po opanowaniu futbolówki przelobował golkipera z San Sebastian.
Królewscy nie musieli się już szczególnie wysilać, tym bardziej, że gospodarze nie kwapili się do ataku. W drugiej połowie okazje do podwyższenia prowadzenia mieli między innymi Kroos i Mateo Kovacić. Pod koniec spotkania doszło do sporego zamieszania po tym, jak na murawę padł Bale. Początkowo wydawało się, że Walijczyk nie będzie w stanie kontynuować gry, jednak wszystko skończyło się dobrze. Żółtymi kartkami za udział w przepychankach sędzia ukarał natomiast Sergio Ramosa i Yuriego Berchichego.
W doliczonym czasie gry Bale wykorzystał jeszcze sytuację sam na sam z bramkarzem Sociedad i ustalił wynik na 3:0 dla Królewskich. Tym samym podopieczni Zidane’a zdobyli pierwszy komplet punktów w nowym sezonie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.