W drugim sobotnim meczu 2. kolejki PKO Bank Polski Wisła Kraków zmierzy się przed własną publicznością ze Śląskiem Wrocław.
Wisła chce wykorzystać atutu własnego boiska (fot. Jakub Gruca / 400mm.pl)
Obie drużyny rozpoczęły nowy sezon w podobnym stylu, bo od porażek w Fortuna Pucharze Polski. O ile jednak Śląsk bardzo szybko podniósł się po tym ciosie, to już w przypadku Wisły ligowa inauguracja wcale nie przyniosła ukojenia. Biała Gwiazda zremisowała co prawda z Jagiellonią Białystok, jednak nie pokazał w tym spotkaniu niczego, co mogłoby zwiastować rosnącą formę.
W ofensywie Wisła była równie bezbarwna co nieco wcześniej podczas starcia z KSZO Ostrowiec i gdyby nie zrywy doświadczonego Jakuba Błaszczykowskiego, to mogła na starcie doznać porażki. W przypadku Śląska takich problemów nie było, ponieważ mocny zazwyczaj na swoim terenie zespół Vitezslava Lavicki pewnie pokonał Piasta Gliwice. Jako, że w sobotnie popołudnie WKS zagra jednak w delegacji, to o wynik nie można być już tak pewnym.
– Szanujemy przeciwnika. Znamy jego mocne i słabe strony, o których nie będę tu mówi, ale najważniejsze i tak jest to, jak sami zaprezentujemy się na boisku – powiedział trener Śląska.
Wrocławianie mają ostatnio całkiem niezłą passę w starciach z Wisłą. Podczas kampanii 2019-20 oba zespoły spotkały się w Ekstraklasie dwukrotnie i za każdym razem górą był Śląsk, który wygrał u siebie (2:1) i na wyjeździe (1:0). Po raz ostatni Białej Gwieździe udało się pokonać rywala w lutym 2018 roku.
W Krakowie bardzo liczą na przełamanie utalentowanego Aleksandra Buksy, który w meczu z Jagiellonią zagrał bardzo słabo i mimo zaledwie 17 lat na karku spadła na niego ogromna fala krytyki. W obronie swojego podopiecznego stanął Artur Skowronek, który dał jasno do zrozumienia, że nie rozumie takiej postawy w stosunku do tak młodego zawodnika. – Tak to już jest z ludźmi, że często popadają ze skrajności w skrajność. Olek to wciąż młody piłkarz, który potrzebuje czasu, by stać się stuprocentowym snajperem – powiedział.
Słowa Skowronka to z kolei wyraźny przytyk w stosunku do tych, którzy dopiero co przymierzali Buksę do klubów zagranicznych i podawali dalej informacje o tym, że interesując się nim m.in. wysłannicy Barcelony i Juventusu.
Jak wygląda sytuacja kadrowa w obu drużynach? O ile Wisła Kraków będzie mogła zagrać w niemal najmocniejszym składzie, tak Śląsk Wrocław przystąpi do zawodów dość poważnie osłabiony. Przy Reymonta na pewno nie zobaczymy takich piłkarzy jak Krzysztof Mączyński, Dino Stiglec, Rafał Makowski, Erik Exposito oraz Guilermo Cotugno.
Spotkanie zaplanowano na godzinę 17:30. Zawody będzie można na żywo śledzić na antenie Canal+ Sport oraz Canal+ Sport 3.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.